Kapitan Rekordu: Teraz każde spotkanie będzie meczem sezonu

06.04.2011
Jeden punkt straty do trzeciego miejsca i cztery kolejki do rozegrania. Tak wygląda sytuacja Rekordu Bielsko-Biała. - Mamy wielką szansę na medal i nie możemy jej puścić - mówi Piotr Pawełek.
Bielszczanie mają już doświadczenie w walce o najniższy stopień podium, bowiem w zeszłym roku również na nie liczyli, finiszując ostatecznie na czwartym miejscu. - To było fajne w poprzednim sezonie, że niby mieliśmy tylko iluzoryczne szanse, ale one się utrzymywały aż do przedostatniej kolejki. Cały czas było więc o co grać. Gdybyśmy nie wygrali z Borutą Zgierz, byłoby fatalnie. Mamy początek kwietnia, a my nie mielibyśmy już o co grać. Wątpię, czy w takiej sytuacji udałoby nam się odpowiednio zmotywować na te cztery mecze - twierdzi Piotr Szymura, kapitan Rekordu.

Teoretyczne szanse na trzecie miejsce ma jeszcze piąta w tabeli Pogoń Szczecin, jednak z dwójki Rekord-Boruta, to bielszczanie wydają się mieć odrobinę łatwiejszy terminarz. Zespół z Cygańskiego Lasu zmierzy się jeszcze na wyjazdach właśnie ze szczecinianami oraz z katowickim Jango, a we własnej hali zagra z będącymi na dole tabeli Kupczykiem Kraków i Gwiazdą Ruda Śląska. Natomiast zgierzan, oprócz wyjazdu do Szczecina, czeka jeszcze gra z Akademią Futsal Pniewy, mistrzem Polski i to w jego hali. U siebie Boruta zmierzy się z TPH Polkowice oraz z Kupczykiem.

Bielszczanie już na pewno będą najlepszą drużyną z województwa śląskiego, ale to raczej ich nie zadowoli. Aby zanotować postęp, potrzebne jest zdobycie medalu.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również