Kapitan Piasta Gliwice: Mecz z Podbeskidziem, to nie derby
26.09.2013
- Każdy mecz wygląda inaczej, a jakieś konkretny plan przeważnie się nie sprawdza. I tak samo było z Lechem. To spotkanie przebiegało zupełnie inaczej niż pojedynek z Widzewem - nie po naszej myśli. Poznaniacy grali całkowicie inną piłkę, a my zamiast kontrolować przebieg zawodów, nie potrafiliśmy skonstruować groźnej akcji - mówi w rozmowie z oficjalnym serwisem klubowym Tomasz Podgórski, kapitan Piasta.
Lider gliwickiej jedenastki nie ukrywał, że "niebiesko-czerwoni" swoją postawą mogli rozczarować. - Jeśli przegrywa się na własnym boisku, to znaczy, że w grze było bardzo dużo mankamentów. I ja tego nie ukrywam, że starcie z Lechem nam nie wyszło. Ale to nie jest powód do załamywania się. Nikt żadnych cudów nie wymyśli. Zwyczajnie musimy lepiej się przygotować na Podbeskidzie i zagrać skutecznie - wskazuje gracz drużyny z Okrzei.
Zawodnik Piasta przestrzega przed lekceważeniem "Górali". - Nie wiem dlaczego ktokolwiek zakłada, że jakikolwiek z meczów w ekstraklasie będzie dla Piasta łatwy. Spotkania były, są i będą dla nas sporym wyzwaniem i nigdy nie było tak, że wyszliśmy na boisko pewni punktów. Kibice po zeszłym sezonie przyzwyczaili się do zwycięstw, ale to nie jest regułą. Niestety, Piast jeszcze nie jest na tyle mocną marką w Polsce, żeby być zawsze pewniakiem. I zapewniam, że forma ekipy z Bielska-Białej nie ma tutaj żadnego znaczenia - podkreśla "Podgór".
Dla kluczowego gracza gliwiczan pojedynek z bielską drużyną nie jest elektryzujący. - Mogą to być derby Śląska, ale w tym przypadku nawet nazwa klubu - Podbeskidzie - wskazuje na to, że nie jest to Śląsk, więc - według mnie - to spotkanie wcale derbowe nie będzie. Co nie wyklucza sprawy, że będzie to naprawdę ciekawy pojedynek. Bo każdy, kto znajdzie się na murawie, będzie chciał wygrać - zapowiada kapitan śląskiej ekipy.
Więcej na Piast-Gliwice.eu
Lider gliwickiej jedenastki nie ukrywał, że "niebiesko-czerwoni" swoją postawą mogli rozczarować. - Jeśli przegrywa się na własnym boisku, to znaczy, że w grze było bardzo dużo mankamentów. I ja tego nie ukrywam, że starcie z Lechem nam nie wyszło. Ale to nie jest powód do załamywania się. Nikt żadnych cudów nie wymyśli. Zwyczajnie musimy lepiej się przygotować na Podbeskidzie i zagrać skutecznie - wskazuje gracz drużyny z Okrzei.
Zawodnik Piasta przestrzega przed lekceważeniem "Górali". - Nie wiem dlaczego ktokolwiek zakłada, że jakikolwiek z meczów w ekstraklasie będzie dla Piasta łatwy. Spotkania były, są i będą dla nas sporym wyzwaniem i nigdy nie było tak, że wyszliśmy na boisko pewni punktów. Kibice po zeszłym sezonie przyzwyczaili się do zwycięstw, ale to nie jest regułą. Niestety, Piast jeszcze nie jest na tyle mocną marką w Polsce, żeby być zawsze pewniakiem. I zapewniam, że forma ekipy z Bielska-Białej nie ma tutaj żadnego znaczenia - podkreśla "Podgór".
Dla kluczowego gracza gliwiczan pojedynek z bielską drużyną nie jest elektryzujący. - Mogą to być derby Śląska, ale w tym przypadku nawet nazwa klubu - Podbeskidzie - wskazuje na to, że nie jest to Śląsk, więc - według mnie - to spotkanie wcale derbowe nie będzie. Co nie wyklucza sprawy, że będzie to naprawdę ciekawy pojedynek. Bo każdy, kto znajdzie się na murawie, będzie chciał wygrać - zapowiada kapitan śląskiej ekipy.
Więcej na Piast-Gliwice.eu
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów