Kapitan Novej: Musimy dostać porządnie w tyłek, aby zacząć grać

17.11.2009
Piłkarze Novej Katowice choć wygrywają, nie prezentują się najlepiej. - Wina zmęczenia, ale to celowy zabieg - Iwan Ilczyszyn, trener zespołu, zdradza powód słabszej postawy jego zawodników.
Katowiczanie mają jasny cel: mistrzostwo. Czy z taką grą są jednak wstanie sięgnąć po tytuł? - Faktycznie nasza postawa pozostawia wiele do życzenia. Powinniśmy łatwiej zdobywać punkty. Męczymy się jednak niemiłosiernie prawie w każdym spotkaniu. Musimy od rywala porządnie dostać w tyłek, aby się pozbierać i zacząć gonić - przyznaje Błażej Korczyński, kapitan Novej. Taka pogoń miała miejsce w meczach z Rekordem oraz ostatnim z GKS-em. W pojedynku z Gwiazdą popularny "Korek” wraz z kolegami również drżał o wynik do ostatnich sekund.

- Wiedzieliśmy, że będą to trudne przeprawy. Szczególnie dwie ostatnie z rudzianami i tyszanami - dodaje piłkarz. Dlaczego? - Takie było założenie trenera - odpowiada. Co to za pomysł szkoleniowca Ilczyszyna? - Przez ostatnie dwa tygodnie zwiększyliśmy obciążenia treningowe. Dlatego chłopcy nie prezentowali się najlepiej, gdyż grali na zmęczeniu. Czekają nas dwie arcyważne konfrontacje z Akademią oraz Hurtapem i pod tych przeciwników wprowadziliśmy specjalne przygotowania. Teraz mamy przerwę. Nabierzemy świeżości i powinno być dobrze - zdradza trener.

Mimo słabszej postawy, Nova zdobyła w czterech kolejnych pojedynkach komplet punktów. - To właśnie pokazuje charakter i siłę naszego zespołu - cieszy się Korczyński.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również