Kapitan Jagiellonii: Wiedzieliśmy, że Podbeskidzie gra lepiej na wyjazdach

03.12.2011
Dla Thiago Rangela Cionka dzisiejszy mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała był szczególny, bowiem po raz pierwszy nosił opaskę kapitańską. - Myślałem, że przyniosę szczęście... - wzdychał.
Białostoczanie, których długo nikt nie mógł pokonać na stadionie przy ulicy Słonecznej, przegrali tam dwa tygodnie temu ze Śląskiem Wrocław. To jednak jeszcze dało się przeżyć. Porażki z Podbeskidziem Bielsko-Biała nikt się nie spodziewał, choć Brazylijczyk z polskimi korzeniami zapewnia, że "Jaga" gości nie zlekceważyła...

- Wiedzieliśmy, że oni są lepsi na wyjazdach niż u siebie. To bardzo groźna drużyna, która zdobyła dużo punktów w starciach z dobrymi drużynami - chwalił. Problem stanowiła jednak gra jego zespołu. - Byliśmy słabi, mieliśmy mało pomysłów, a dużo błędów. To nie jest kwestia braku sił. Trzeba punktować, by nie komplikować naszej sytuacji jeszcze bardziej. Zostaje nam ostatni mecz w Gdańsku i musimy tam powiększyć nasz dorobek, bo 19 punktów to za mało... - zakończył Thiago Rangel Cionek.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również