Kapitan Gwiazdy: W głowie była myśl, że Rekord będzie rozluźniony

14.05.2011
- Jestem dumny z zawodników. Walczyli, starali się, ale byli o klasę słabsi - powiedział Rafał Krzyśka, trener Gwiazdy Ruda Śląska, po meczu z Rekordem Bielsko-Biała, który zadecydował o spadku rudzian z ligi.
Choć bielszczanie od lat mają z rudzkim klubem przyjacielskie stosunki, na parkiecie przyjaźni nie było i Rekord wyszedł na boisko najsilniejszym składem. - Może gdzieś w głowie była myśl, że będą trochę rozluźnieni, wszak brązowy medal już mieli, ale widać, że chcieli się pokazać przed własną publicznością - mówił Szymon Łuszczek, kapitan Gwiazdy.

Potwierdził to Paweł Budniak, gracz bielszczan. - Rywale tu jeszcze walczyli o utrzymanie, ale nie chcieliśmy tego meczu puścić. Zależało nam na tym, żeby dobrze zwieńczyć ten sezon, zwłaszcza, że przyszło dużo ludzi - mówił reprezentant Polski.

- Pomiędzy zespołami było widać przepaść, oba są na przeciwległych biegunach i walczyły o coś zupełnie innego. Sposób, w jaki Rekord operuje piłką, będzie dostępny dla moich zawodników za kilka lat i to przy ciężkich treningach. Była ciężka praca, walka i bardzo ostra gra. Chwała za to moim piłkarzom - powiedział Krzyśka.

- Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Mamy medal i czego można chcieć więcej? - zakończył Andrea Bucciol, trener zespołu z Cygańskiego Lasu.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również