Kapitan "Górali": Nie sądzę, by trener dokonał korekt akurat w obronie
18.08.2011
Zdaniem prawego obrońcy trudno na razie oceniać, czy ustawienie zaprezentowane w meczu z Widzewem Łódź można już nazwać optymalnym. - Zagraliśmy porządnie i konsekwentnie, ale za wcześnie na takie oceny. Ten skład personalny zdał egzamin, choć każdy daje z siebie wszystko na treningach i rywalizacja trwa - mówi.
Teraz przed bielszczanami mecz wyjazdowy z Zagłębiem Lubin. - Przede wszystkim chcemy nie stracić gola. Wtedy przegrać się nie da. Musimy w obronie utrzymać to, co zapoczątkowaliśmy w meczu z Widzewem. Każdy zespół jest bardzo mocny, choć może Zagłębie nie rozpoczęło rozgrywek rewelacyjnie. Mamy jednak rozpracowany zespół rywala jak zawsze, ale w każdej ekipie są indywidualności, które mogą przesądzić o losach meczu - przestrzega Cienciała.
Kapitan Podbeskidzia przyznał też, że ekstraklasa przyniosła w jego - i jego kolegów - życiu sporo zmian. - Odczuwa się, że wszystko jest większe, poważniejsze, lepsze. Medialnie zmieniło się bardzo dużo. Więcej się mówi o każdym z nas i o wszystkich razem. Jesteśmy w najwyższej hierarchii rozgrywek i trzeba się do tego przyzwyczaić. Chciałbym, aby łatka "I-ligowca" została odklejona jak najszybciej, ale znajomi powtarzają mi: "Musisz mieć 100 meczów, aby tytułować się ekstraklasowcem" - kończy Sławomir Cienciała.
Teraz przed bielszczanami mecz wyjazdowy z Zagłębiem Lubin. - Przede wszystkim chcemy nie stracić gola. Wtedy przegrać się nie da. Musimy w obronie utrzymać to, co zapoczątkowaliśmy w meczu z Widzewem. Każdy zespół jest bardzo mocny, choć może Zagłębie nie rozpoczęło rozgrywek rewelacyjnie. Mamy jednak rozpracowany zespół rywala jak zawsze, ale w każdej ekipie są indywidualności, które mogą przesądzić o losach meczu - przestrzega Cienciała.
Kapitan Podbeskidzia przyznał też, że ekstraklasa przyniosła w jego - i jego kolegów - życiu sporo zmian. - Odczuwa się, że wszystko jest większe, poważniejsze, lepsze. Medialnie zmieniło się bardzo dużo. Więcej się mówi o każdym z nas i o wszystkich razem. Jesteśmy w najwyższej hierarchii rozgrywek i trzeba się do tego przyzwyczaić. Chciałbym, aby łatka "I-ligowca" została odklejona jak najszybciej, ale znajomi powtarzają mi: "Musisz mieć 100 meczów, aby tytułować się ekstraklasowcem" - kończy Sławomir Cienciała.
Polecane
Ekstraklasa