"Kamil Adamek? Jak szybko się wybił, tak szybko się skończy..."

28.01.2013
- Kamil Adamek będzie dla innych chłopaków z Drzewiarza Jasienica nawet dobrym przykładem. Jak szybko się wybił, tak szybko się skończy - mówi Mirosław Łaciok, prezes IV-ligowca.
Sprawę Adamka poruszył serwis weszlo.com. Jak wygląda obecnie sytuacja? - - Kamil podobno mówi, że jest na mnie obrażony. Od dawna nie mamy kontaktu, nie wiem, co planuje. Jeśli się ze mną nie skontaktuje i nie pogadamy po męsku, wróci do czwartej ligi. Już wysłałem do niego pismo z informacją, że jeśli sytuacja się nie zmieni, to pierwszego lutego ma stawić się na treningu w Jasienicy. Będzie to nawet dobry przykład dla innych chłopaków. Jak szybko się wybił, tak też szybko skończy - mówi wzburzony Łaciok.

- Kamil to jest prosty chłopak. Za bardzo nic do niego nie mam, tylko ten agent niepotrzebnie robi tyle zamieszania. Nie patrzy na jego dobro, tylko na swoje interesy, czego przykładem jest wypowiedź prezesa Boreckiego. Twierdzi, że gdy Kaczmarczyk złożył mu ofertę kontraktu indywidualnego, to prawie spadł z krzesła, bo było to na poziomie pierwszej czwórki klubów ekstraklasy – kontynuuje prezes czwartoligowca.

Co na to Tomasz Kaczmarczyk, menedżer zawodnika? -  Moją rolą jest zrobić wszystko, by Kamil wciąż grał w Podbeskidziu, dlatego, że świetnie się w nim czuje i jest dobrze odbierany jako piłkarz. Nigdy nie wypowiadałem się, że mam dla niego sto tysięcy ofert albo że rozmawiam o jego przyszłości z innymi klubami - zaznacza. Łaciok kwestionuje jednak jego prawo do reprezentowania Adamka. -  Zamierza skierować sprawę do PZPN-u, bo Adamek ma już innego menedżera, radcę prawnego, którego prezes Drzewiarza sam mu wskazał, gdy latem przechodził do Podbeskidzia. – Kaczmarczyk nie miał prawa się z Kamilem wiązać, podczas gdy tamta umowa cały czas jest w mocy - kończy Mirosław Łaciok.
źródło: weszlo.com

Przeczytaj również