Kamil Adamek, grając w Podbeskidziu, nie miał jednak statusu amatora

08.02.2013
W oświadczeniu Mirosława Łacioka, prezesa Drzewiarza Jasienica, padły słowa, które mówiły, że Kamil Adamek grał w Podbeskidziu Bielsko-Biała jako amator. W rzeczywistości, miał jednak status profesjonalisty.
Wydawało się zastanawiające, że Adamek, grający w ekstraklasie, miał mieć status amatora. Zwłaszcza, że jak czytamy w statucie PZPN, "Za amatorów uznawani są ci zawodnicy, którzy z tytułu uprawiania piłki nożnej lub innej działalności z tym związanej otrzymują jedynie zwrot wydatków poniesionych z tytułu kosztów podróży, wyżywienia, zakwaterowania w związku z meczami oraz kosztów zakupu sprzętu piłkarskiego, szkolenia i ubezpieczenia". To oznaczałoby, iż warunki napastnika bardzo znacząco różniłyby się od tych, które mieli jego koledzy z drużyny...

- Tak, Kamil grał w Podbeskidziu na karcie amatora. Amator też może grać w ekstraklasowym klubie. Pierwsze pół roku wypożyczenia może grać, jako amator. Ale jak zaczął strzelać bramki i zaczął się pokazywać, mieliśmy świadomość, że trzeba spisać profesjonalny kontrakt. Kamila warunki nie odbiegały znacząco od reszty drużyny Podbeskidzia - zapewnia Mirosław Łaciok, prezes Drzewiarza Jasienica.

Jak to możliwe? Mimo że kontrakt Adamka z Podbeskidziem był spisany jako umowa zlecenie, a z Drzewiarza przechodził na karcie amatora, Adamek miał status profesjonalisty. Mówi o tym inny punkt statutu PZPN. "Każdy zawodnik, który otrzymuje z tytułu uprawiania sportu piłki nożnej lub innej działalności z tym związanej wynagrodzenie lub inne świadczenie pieniężne lub rzeczowe, przekraczające wydatki i koszty, o których mowa w § 1, jest uznawany za zawodnika profesjonalnego".

Kolejną niejasność wynikającą z oświadczeń obu stron mamy więc już za sobą.
autor: TRE

Przeczytaj również