"Jeśli Podbeskidzie spełni te warunki, to stawiam, że wygra z Lechem"
19.11.2011
W kwietniowej rywalizacji w Poznaniu bielszczanie zremisowali 1-1, strzelając gola w ostatniej minucie, zaś w Bielsku-Białej prowadzili już 2-0, by w ostatnich 15 minutach stracić trzy bramki i awans do finału. W obu spotkaniach wystąpił Damian Chmiel, który wówczas nieczęsto dostawał szansę gry. Pomocnik odwdzięczył się trenerowi, otwierając wynik drugiego spotkania.
- Mam z tamtych spotkań wyjątkowe wspomnienia. Bo to były niesamowite mecze nie tylko dla Bielska-Białej, ale też dla mnie. Dostałem wtedy szansę i pokazaliśmy, że idzie z tym Lechem powalczyć. Było bardzo blisko finału, lecz niestety przegraliśmy - przypomina. Szanse swoich kolegów ocenia jednak wysoko.
- Widać, że to klasowa drużyna, ale trzeba walczyć i być zdeterminowanym. Gra Podbeskidzia z każdą kolejką wygląda coraz lepiej i jeśli zawodnicy będą skoncentrowani i nie będą odpuszczać, to stawiam na to, że bielszczanie wygrają z Lechem. Zresztą, na ten mecz się wybieram i będę osobiście dopingować kolegów - przyznaje Chmiel.
Zawodnik, który obecnie jest wypożyczony do GKS-u Katowice, twierdzi, że ma za sobą niezłą rundę, ale nie spodziewa się, że zimą wróci do Bielska. - Wyniki GieKSy nie były dobre, ale myślę, że ja mogę być z siebie w miarę zadowolony. Przede wszystkim grałem sporo, a to było dla mnie najważniejsze, żeby zyskać tę regularność. Wraz z nią nabrałem też jeszcze więcej pewności siebie. Chciałbym na pewno wrócić do Bielska i powalczyć o szansę gry w ekstraklasie, ale powiem szczerze, że nie dostawałem na razie żadnych sygnałów, by mogło się tak stać - kończy pomocnik katowiczan.
- Mam z tamtych spotkań wyjątkowe wspomnienia. Bo to były niesamowite mecze nie tylko dla Bielska-Białej, ale też dla mnie. Dostałem wtedy szansę i pokazaliśmy, że idzie z tym Lechem powalczyć. Było bardzo blisko finału, lecz niestety przegraliśmy - przypomina. Szanse swoich kolegów ocenia jednak wysoko.
- Widać, że to klasowa drużyna, ale trzeba walczyć i być zdeterminowanym. Gra Podbeskidzia z każdą kolejką wygląda coraz lepiej i jeśli zawodnicy będą skoncentrowani i nie będą odpuszczać, to stawiam na to, że bielszczanie wygrają z Lechem. Zresztą, na ten mecz się wybieram i będę osobiście dopingować kolegów - przyznaje Chmiel.
Zawodnik, który obecnie jest wypożyczony do GKS-u Katowice, twierdzi, że ma za sobą niezłą rundę, ale nie spodziewa się, że zimą wróci do Bielska. - Wyniki GieKSy nie były dobre, ale myślę, że ja mogę być z siebie w miarę zadowolony. Przede wszystkim grałem sporo, a to było dla mnie najważniejsze, żeby zyskać tę regularność. Wraz z nią nabrałem też jeszcze więcej pewności siebie. Chciałbym na pewno wrócić do Bielska i powalczyć o szansę gry w ekstraklasie, ale powiem szczerze, że nie dostawałem na razie żadnych sygnałów, by mogło się tak stać - kończy pomocnik katowiczan.
Polecane
Ekstraklasa