"Jeśli Górnik nie wygra, mistrzostwo przejdzie do sfery marzeń"
13.04.2013
Zdaniem Marka Motyki stawką jutrzejszych Derbików dla zabrzan są... szanse na mistrzostwo Polski. - Górnik na pewno wydaje się zespołem mocniejszym, w końcu walczy o mistrzostwo. Wydawałoby się, że jest faworytem tego spotkania, tym bardziej, że gra u siebie, ale w tej rundzie nie prezentuje się za ciekawie. Natomiast Podbeskidzie całkiem przyzwoicie ciuła punkty i solidnie się prezentuje, więc zapowiada się interesujące spotkanie. Podbeskidzie nie jest bez szans, żeby przywieźć jakieś punkty z Zabrza. Natomiast ekipę mocniejszą ma Górnik, jeżeli ten zespół jest w dobrej dyspozycji, to jest naprawdę silny - twierdzi trener Garbarni Kraków.
- Czyli Górnik nadal ma szanse na mistrzostwo? - dopytujemy zdziwieni. - Legia i Lech bardzo odskoczyły i widać, że są bardzo mocne, ale na pewno Górnik będzie walczyć do końca. Początek wiosny ma nie za ciekawy, lecz jeszcze nie jest na straconej dyspozycji. Mają ambicję i uważam, że nie są bez szans - zaskakuje Motyka.
"Marcyś" mocno oburza się, gdy pytamy, czy jego zdaniem bielszczanie mają jeszcze szanse na utrzymanie. - Jestem z Podbeskidzia, więc trudno żebym źle życzył "Góralom". Górnika też bardzo szanuję, mam do niego ogromny sentyment, chciałbym żeby Górnik zdobył mistrzostwo i Podbeskidzie się utrzymało, ale to pobożne życzenia. Patrząc na to, co wyprawiają Pogoń i Ruch, osiem punktów straty to wcale nie jest dla bielszczan sytuacja przegrana. Będę miał okazję komentować mecz Podbeskidzia z Bełchatowem za tydzień i to też będzie spotkanie o "sześć punktów". Podbeskdizie nie powinno przegrać w Zabrzu, bo jak przegra, będzie mu bardzo ciężko. Górnik z kolei, jeżeli przegra, o mistrzostwie będzie mógł już mówić tylko w sferze marzeń - dodaje.
Wiosną lepiej radzą sobie jednak bielszczanie, którzy zdobyli o trzy punkty więcej od zabrzan. - Jestem zaskoczony in minus postawą Górnika na wiosnę, bo jesienią ten zespół grał rewelacyjnie. Na razie nie może złapać rytmu. Myślę, że Adam Nawałka zrobi wszystko, żeby teraz wygrać. Podbeskidzia nie można lekceważyć. Wygrało ostatnio z Ruchem, to jest dla nich nowa transfuzja krwi. Klęczeć w Zabrzu z pewnością nie będą - kończy Marek Motyka.
- Czyli Górnik nadal ma szanse na mistrzostwo? - dopytujemy zdziwieni. - Legia i Lech bardzo odskoczyły i widać, że są bardzo mocne, ale na pewno Górnik będzie walczyć do końca. Początek wiosny ma nie za ciekawy, lecz jeszcze nie jest na straconej dyspozycji. Mają ambicję i uważam, że nie są bez szans - zaskakuje Motyka.
"Marcyś" mocno oburza się, gdy pytamy, czy jego zdaniem bielszczanie mają jeszcze szanse na utrzymanie. - Jestem z Podbeskidzia, więc trudno żebym źle życzył "Góralom". Górnika też bardzo szanuję, mam do niego ogromny sentyment, chciałbym żeby Górnik zdobył mistrzostwo i Podbeskidzie się utrzymało, ale to pobożne życzenia. Patrząc na to, co wyprawiają Pogoń i Ruch, osiem punktów straty to wcale nie jest dla bielszczan sytuacja przegrana. Będę miał okazję komentować mecz Podbeskidzia z Bełchatowem za tydzień i to też będzie spotkanie o "sześć punktów". Podbeskdizie nie powinno przegrać w Zabrzu, bo jak przegra, będzie mu bardzo ciężko. Górnik z kolei, jeżeli przegra, o mistrzostwie będzie mógł już mówić tylko w sferze marzeń - dodaje.
Wiosną lepiej radzą sobie jednak bielszczanie, którzy zdobyli o trzy punkty więcej od zabrzan. - Jestem zaskoczony in minus postawą Górnika na wiosnę, bo jesienią ten zespół grał rewelacyjnie. Na razie nie może złapać rytmu. Myślę, że Adam Nawałka zrobi wszystko, żeby teraz wygrać. Podbeskidzia nie można lekceważyć. Wygrało ostatnio z Ruchem, to jest dla nich nowa transfuzja krwi. Klęczeć w Zabrzu z pewnością nie będą - kończy Marek Motyka.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów