Jastrzębski Węgiel - ZAKSA 2-3. Stara prawda się... nie potwierdziła

11.01.2014
Kto nie wygrywa w trzech setach, może wygrać w pięciu. Kędzierzynianie prowadzili już 2-0, dali wygrać gospodarzom dwa kolejne, ale dramatyczny tie-break rozstrzygnęli na swą korzyść.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
2,5-godzinny spektakl zafundowały kibicom zespoły walczące o 3 miejsce w tabeli. Gospodarze, wciąż bez Michała Łaski, nie wykorzystali szansy na drugie w tym sezonie zwycięstwo nad kędzierzynianami.

Po dwóch przegranych setach - zwłaszcza II partia była popisem ZAKSY - jastrzębianie odrobili straty. A przecież w secie trzecim kędzierzynianie mieli cztery punkty przewagi (12-8), a w czwartym schodzili na drugą przerwę techniczną z dwupunktowym handicupem (16-14).

W tie-breaku z kolei to jastrzębianie prowadzili już 6-2, 8-6 i 13-11, a potem mieli dwa meczbole. Goście je obronili, a zwycięstwo dwoma skutecznymi atakami zapewnił im Grzegorz Bociek.

MVP wybrany został Dick Kooy.

Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn 2-3  (23-25, 12-25, 25-21, 25-22, 15-17)
JW: Gierczyński, Masny, Czarnowski, Kubiak, Marechal, Bontje, Wojtaszek (libero) oraz Van de Voorde, Pajenk, Jarmoc, Popiwczak
ZAKSA: Zagumny, Gladyr, Kooy, Bociek, Ruciak, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Pilarz, Ferens, Witczak


Pozostałe wyniki drużyn naszego regionu:
LOTOS Trefl Sopot - BBTS Bielsko-Biała 3-0 (25-17, 25-15, 25-20)
Effector Kielce - AZS Częstochowa 0-3 (21-25, 18-25, 16-25)

Przeczytaj również