Jastrzębski Węgiel nie lubi być faworytem. "Łatwiej, gdy nie ma presji"
23.12.2010
Pierwszego seta wygrali zawodnicy Jastrzębskiego, ale następne dwa należały już do Siatkarza Wieluń. - W drugim secie może trochę obniżyliśmy loty, a Wieluń grał swoje. Później przegraliśmy kolejnego seta i wtedy znaleźliśmy się w trudnej sytuacji - wspomina Grzegorz Pająk z Jastrzębskiego Węgla.
Kibice Jastrzębskiego obawiali się, że Wieluń, który skazywany był na porażkę, pójdzie za ciosem. Tak się jednak nie stało i obrońcy trofeum zdołali doprowadzić do tie-breaka, którego ostatecznie wygrali. - Z nożem na gardle gra się naprawdę bardzo ciężko, dobrze, że mimo wszystko wygraliśmy. Bardzo ciężko się gra w roli faworyta. Łatwiejsze są mecze, w których nie ma presji, tak jak Wieluń grał z nami - przyznaje Pająk.
Kibice Jastrzębskiego obawiali się, że Wieluń, który skazywany był na porażkę, pójdzie za ciosem. Tak się jednak nie stało i obrońcy trofeum zdołali doprowadzić do tie-breaka, którego ostatecznie wygrali. - Z nożem na gardle gra się naprawdę bardzo ciężko, dobrze, że mimo wszystko wygraliśmy. Bardzo ciężko się gra w roli faworyta. Łatwiejsze są mecze, w których nie ma presji, tak jak Wieluń grał z nami - przyznaje Pająk.
Polecane
Plus Liga