Jastrzębski - Skra 3-0. Znowu rozbili wicemistrza i zagrają w Final Four!
09.01.2013
Kilka lat temu byłoby to nie do pomyślenia. Jastrzębianie wygrali w tym sezonie... wszystkie cztery starcia ze Skrą Bełchatów. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski, w województwie łódzkim było jednak bardzo trudno. Jastrzębianie wygrali 3-2, a w małych punktach tylko 100-99. Dlatego wszyscy chłodzili nastroje, nawet jeśli w międzyczasie nasi siatkarze rozbili Skrę w lidze 3-0.
Pierwszy set dzisiejszego meczu rzeczywiście nie był łatwy, ale wydaje się, że poza momentami, kiedy Wytze Kooistra siał popłoch zagrywką, wszystko było względnie pod kontrolą. Zawodnicy Lorenza Bernardiego od początku prowadzili i przez większość partii grali punkt za punkt. Na drugą przerwę techniczną schodzili przy czteropunktowym prowadzeniu. W końcowej fazie seta goście jednak zdołali odrobić część strat i złapać kontakt. Groźnie zaczęło się robić, gdy Michał Bąkiewicz zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki na 24-23. Udało się jednak zakończyć grę.
Jeśli pierwszy set nie był łatwy, to drugi był piekielnie trudny. Tym razem to goście mieli lepszy początek, którzy przez jakiś czas trzymali dwupunktową przewagę. Jastrzębianie odrobili jednak stratę i na przerwę techniczną to oni schodzili, mając dwa punkty więcej. Skra zmobilizowała się jednak maksymalnie i zaczęła wytrącać jastrzębianom atuty. Prowadziła już 23-21 i 24-22, a jednak przegrała! Nasi zawodnicy wytrzymali wojnę nerwów, bronili się w sytuacjach beznadziejnych i ostatecznie wygrali 32-30. Final Four Pucharu Polski zaczął się przybliżać.
Jak się można było spodziewać, bełchatowianie byli zdruzgotani okolicznościami porażki w drugiej odsłonie. W trzeciej kompletnie nie mogli nawiązać do dobrej gry, co Jastrzębie bezlitośnie wykorzystywało. Szybko wyszło na czteropunktowe prowadzenie, a później tylko je powiększało. Bełchatowianie nie byli już w stanie zatrzymać rozpędzonej i pewnej siebie jastrzębskiej maszyny. Nasi siatkarze wygrali 11 mecz z rzędu i zapewnili sobie awans do Final Four Pucharu Polski. Turniej zostanie rozegrany 26 i 27 stycznia w Częstochowie.
Pierwszy set dzisiejszego meczu rzeczywiście nie był łatwy, ale wydaje się, że poza momentami, kiedy Wytze Kooistra siał popłoch zagrywką, wszystko było względnie pod kontrolą. Zawodnicy Lorenza Bernardiego od początku prowadzili i przez większość partii grali punkt za punkt. Na drugą przerwę techniczną schodzili przy czteropunktowym prowadzeniu. W końcowej fazie seta goście jednak zdołali odrobić część strat i złapać kontakt. Groźnie zaczęło się robić, gdy Michał Bąkiewicz zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki na 24-23. Udało się jednak zakończyć grę.
Jeśli pierwszy set nie był łatwy, to drugi był piekielnie trudny. Tym razem to goście mieli lepszy początek, którzy przez jakiś czas trzymali dwupunktową przewagę. Jastrzębianie odrobili jednak stratę i na przerwę techniczną to oni schodzili, mając dwa punkty więcej. Skra zmobilizowała się jednak maksymalnie i zaczęła wytrącać jastrzębianom atuty. Prowadziła już 23-21 i 24-22, a jednak przegrała! Nasi zawodnicy wytrzymali wojnę nerwów, bronili się w sytuacjach beznadziejnych i ostatecznie wygrali 32-30. Final Four Pucharu Polski zaczął się przybliżać.
Jak się można było spodziewać, bełchatowianie byli zdruzgotani okolicznościami porażki w drugiej odsłonie. W trzeciej kompletnie nie mogli nawiązać do dobrej gry, co Jastrzębie bezlitośnie wykorzystywało. Szybko wyszło na czteropunktowe prowadzenie, a później tylko je powiększało. Bełchatowianie nie byli już w stanie zatrzymać rozpędzonej i pewnej siebie jastrzębskiej maszyny. Nasi siatkarze wygrali 11 mecz z rzędu i zapewnili sobie awans do Final Four Pucharu Polski. Turniej zostanie rozegrany 26 i 27 stycznia w Częstochowie.
Polecane
Plus Liga