Jastrzębski - AZS Częstochowa 3-0. Spacerkiem na drugie miejsce
11.02.2013
Jastrzębianom zależało na zwycięstwie bowiem porażka w dzisiejszym spotkaniu oznaczałaby, że pierwszym rywalem podopiecznych Lorenzo Bernardiego w fazie play-off byłaby Skra Bełchatów. Częstochowianie z kolei nie grali już o nic - nawet wygrana za trzy punkty nie dawała awansu na dziewiąte miejsce.
W premierowym secie gospodarze dosyć szybko uzyskali przewagę i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8-4. Kolejny fragment tej partii stał pod znakiem bardzo złych serwisów. Jastrzębianie przed drugą przerwą techniczną zaliczyli cztery nieudane zagrywki, a siatkarze AZS-u pomylili się trzykrotnie. Jastrzębski bez większego wysiłku wygrali partię do 17. Częstochowianie popełniali stanowczo za dużo błędów, co udowodnił Dawid Murek, fatalnie serwując na koniec.
Murek rozpoczął drugiego seta tak, jak zakończył poprzedniego. Niestety dla "Akademików", do jego dzisiejszej formy dopasowali się koledzy z drużyny, przez co Jastrzębski po raz kolejny prowadził na pierwszej przerwie technicznej, choć tym razem opór rywala był nieco większy (8-6). Częstochowianie w dalszym ciągu popełniali proste błędy, ponownie AZS oddał JW sporo punktów praktycznie bez walki. Do słabej zagrywki goście dołożyli słaby atak. Sporo punktów (zarówno blokiem, jak i skutecznymi atakami) zdobył Krzysztof Gierczyński. Set zakończył się jeszcze efektowniejszym zwycięstwem niż poprzednio.
Gracze AZS-u wzięli się do roboty w trzecim secie. Zaczęli walczyć, co przyniosło efekt w postaci punktów. Ekipa Marka Kardosza w pewnym momencie wygrywała już czterema "oczkami". Jastrzębski miał jednak ochotę na szybkie, przez co kibice w końcu mogli obejrzeć zacięty pojedynek. Gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania po 11, jednak częstochowianie poprawili grę blokiem i atak, i to oni schodzili na drugą przerwę techniczną na prowadzeniu 16-13. Jastrzębianie trzykrotnie dochodzili punktami do rywala, jednak nie potrafili wyjść na prowadzenie. Stało się to dopiero przy kolejnej próbie - Mateusz Malinowski świetnie zaserwował i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 22-21. Był to kluczowy moment spotkania - chwilę później ten sam zawodnik ponownie sprawiał rywalowi sporo kłopotów zagrywką, dzięki czemu Jastrzębski wygrał do 21.
Jastrzębski Węgiel awansował na drugie miejsce w Plus Lidze i w pierwszej fazie play-off zmierzy się z Effectorem Kielce. AZS powalczy o dziewiątą pozycję z Indykpolem AZS Olsztyn.
W premierowym secie gospodarze dosyć szybko uzyskali przewagę i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8-4. Kolejny fragment tej partii stał pod znakiem bardzo złych serwisów. Jastrzębianie przed drugą przerwą techniczną zaliczyli cztery nieudane zagrywki, a siatkarze AZS-u pomylili się trzykrotnie. Jastrzębski bez większego wysiłku wygrali partię do 17. Częstochowianie popełniali stanowczo za dużo błędów, co udowodnił Dawid Murek, fatalnie serwując na koniec.
Murek rozpoczął drugiego seta tak, jak zakończył poprzedniego. Niestety dla "Akademików", do jego dzisiejszej formy dopasowali się koledzy z drużyny, przez co Jastrzębski po raz kolejny prowadził na pierwszej przerwie technicznej, choć tym razem opór rywala był nieco większy (8-6). Częstochowianie w dalszym ciągu popełniali proste błędy, ponownie AZS oddał JW sporo punktów praktycznie bez walki. Do słabej zagrywki goście dołożyli słaby atak. Sporo punktów (zarówno blokiem, jak i skutecznymi atakami) zdobył Krzysztof Gierczyński. Set zakończył się jeszcze efektowniejszym zwycięstwem niż poprzednio.
Gracze AZS-u wzięli się do roboty w trzecim secie. Zaczęli walczyć, co przyniosło efekt w postaci punktów. Ekipa Marka Kardosza w pewnym momencie wygrywała już czterema "oczkami". Jastrzębski miał jednak ochotę na szybkie, przez co kibice w końcu mogli obejrzeć zacięty pojedynek. Gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania po 11, jednak częstochowianie poprawili grę blokiem i atak, i to oni schodzili na drugą przerwę techniczną na prowadzeniu 16-13. Jastrzębianie trzykrotnie dochodzili punktami do rywala, jednak nie potrafili wyjść na prowadzenie. Stało się to dopiero przy kolejnej próbie - Mateusz Malinowski świetnie zaserwował i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 22-21. Był to kluczowy moment spotkania - chwilę później ten sam zawodnik ponownie sprawiał rywalowi sporo kłopotów zagrywką, dzięki czemu Jastrzębski wygrał do 21.
Jastrzębski Węgiel awansował na drugie miejsce w Plus Lidze i w pierwszej fazie play-off zmierzy się z Effectorem Kielce. AZS powalczy o dziewiątą pozycję z Indykpolem AZS Olsztyn.
Polecane
Plus Liga