Jango Katowice i P.A. Nova Gliwice razem, a może jednak osobno?

30.05.2009
Niedawno dowiedzieliśmy się o połączeniu dwóch klubów. Następnie, że do rozgrywek zgłosiły się osobno. - Lubimy zaskakiwać - uśmiecha się Adam Kaczyński, prezes Jango.
- Na dziś do Komisji Futsalu wpłynęło 12 zgłoszeń do ekstraklasy, z tego osobne P.A. Novej Gliwice i Jango Katowice. Katowiczanie poinformowali jednocześnie, że są w trakcie procedury zmiany nazwy. Poza notką medialną do organów prowadzących rozgrywki nie dotarła żadna oficjalna wiadomość o połączeniu tych dwóch drużyn - tłumaczy Szymon Czeczko, przewodniczący Komisji Gier.

Czy to oznacza, że zespoły nie wystąpią jednak pod jednym szyldem? - To wcale nie wyklucza, że się łączymy - przekonuje Adam Kaczyński, prezes Jango, jednocześnie dodając, że: gliwiczanie również zmieniają nazwę, a zarazem siedzibę. Skąd więc pomysł o zgłoszeniu dwóch drużyn? - Sprawa jest prosta. Połączenie potencjałów sportowych i organizacyjnych wcale nie oznacza, że ktoś zniknie z futsalowej mapy Polski. W tym przypadku nie dojdzie do fuzji. Będą zmiany w stowarzyszeniach, ale oba przystąpią do kolejnego sezonu - odpowiada Roman Sowiński, szef P.A. Novej.

Wszystkie siły skierowane będą jednak na nowy twór, czyli Novą Katowice. Co zatem z drugą drużyną zgłoszoną do rozgrywek? - Niekoniecznie będzie ona w naszym władaniu. Zawsze można przecież przekazać licencję komuś innemu - wyjaśnia Kaczyński. - Na 14 dni przed wznowieniem ligi wszystko się może wydarzyć. Do tego czasu kluby mają czas na jakiekolwiek zmiany. Po uiszczeniu w tym terminie opłaty startowej przystępują do walki o mistrzostwo w takiej formie, jakiej się zdeklarowały - kończy Czeczko.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również