- Piast nie ma się co przejmować porażką z Lechem, a Górnik musi się obudzić, bo ta drużyna nie może schodzić poniżej pewnego poziomu. Natomiast Podbeskidzie mi imponuje... - opowiada Jan Żurek.
Jan Żurek pociesza Piasta, ostrzega Górnika i trzyma kciuki za Podbeskidzie
17.04.2013
W ostatni poniedziałek wysokiej porażki z Lechem Poznań doznał Piast Gliwice. - Piast nie ma się co przejmować tą przegraną. Która drużyna może zatrzymać Lecha w takiej formie? Gliwiczanie nadal niech robią swoje. Życie toczy się dalej. Postawa beniaminka jest miłą niespodzianką. Kto mógł się spodziewać, że drużyna Brosza będzie miała tyle punktów? Szansa na puchary dalej jest, więc zawsze można się jeszcze o nie pokusić - uśmiecha się trener.
W nieco ostrzejszych słowach Żurek opisuje natomiast dyspozycję Górnika. - Ten zespół ma prawo do słabszej dyspozycji, ale nie może schodzić poniżej pewnego poziomu, a tak się teraz dzieje - ocenia Żurek.
- Brakuje determinacji i charyzmy, które widzieliśmy jesienią. A przecież ten zespół stać na lepszą grę. Puchary dla Zabrza jeszcze nie uciekły. Najważniejsze, aby każdy z piłkarzy Górnika po sezonie mógł powiedzieć sobie, że zrobił wszystko, na co go stać, aby zespół zajął jak najwyższe miejsce w tabeli - mówi Żurek, a po chwili dodaje, że jedynym liderem w Zabrzu jest trener Adam Nawałka. - On na boisko nie wejdzie. Potrzebny jest ktoś w drużynie, kto potrafi krzyknąć na kolegów - podkreśla.
Trener Żurek przyznaje również, że liczy na "cud w Bielsku-Białej". - Podbeskidzie imponuje mi determinacją. Jak tak dalej pójdzie, to ten zespół dokona czegoś wręcz niemożliwego! Natomiast dla Piasta i Górnika mam dobre przesłanie. W sporcie bywa jak w pogodzie. Przed chwilą sypał śnieg, a teraz mamy słońce. Wierzę, że nasze zespoły wygrają następne mecze - kończy szkoleniowiec.
W nieco ostrzejszych słowach Żurek opisuje natomiast dyspozycję Górnika. - Ten zespół ma prawo do słabszej dyspozycji, ale nie może schodzić poniżej pewnego poziomu, a tak się teraz dzieje - ocenia Żurek.
- Brakuje determinacji i charyzmy, które widzieliśmy jesienią. A przecież ten zespół stać na lepszą grę. Puchary dla Zabrza jeszcze nie uciekły. Najważniejsze, aby każdy z piłkarzy Górnika po sezonie mógł powiedzieć sobie, że zrobił wszystko, na co go stać, aby zespół zajął jak najwyższe miejsce w tabeli - mówi Żurek, a po chwili dodaje, że jedynym liderem w Zabrzu jest trener Adam Nawałka. - On na boisko nie wejdzie. Potrzebny jest ktoś w drużynie, kto potrafi krzyknąć na kolegów - podkreśla.
Trener Żurek przyznaje również, że liczy na "cud w Bielsku-Białej". - Podbeskidzie imponuje mi determinacją. Jak tak dalej pójdzie, to ten zespół dokona czegoś wręcz niemożliwego! Natomiast dla Piasta i Górnika mam dobre przesłanie. W sporcie bywa jak w pogodzie. Przed chwilą sypał śnieg, a teraz mamy słońce. Wierzę, że nasze zespoły wygrają następne mecze - kończy szkoleniowiec.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów