Jan Żurek: Nie zauważyłem w Podbeskidziu słabych punktów
27.02.2013
Podbeskidzie Bielsko-Biała rozbiło w weekend Jagiellonię Białystok i od razu zmieniły się też nastroje wokół klubu. - Zespół uległ zimą poważnemu przemeblowaniu, co zawsze jest jakimś ryzykiem, ale widać, że ci zawodnicy tworzą prawdziwą drużynę. Nie zauważyłem tam słabych punktów - chwali były trener "Górali".
- Powiedziałem już, że jak się Podbeskidzie utrzyma w ekstraklasie, to wszyscy czapki z głów. I taki scenariusz wcale nie jest dzisiaj nierealny, zwycięstwo nad Jagiellonią, która do tej pory spisywała się na wyjazdach rewelacyjnie, da "Góralom" wielkiego kopa i za chwilę mogą sprawić kolejną sensację, tym razem w Krakowie. Z Wisłą wygrywali przecież, kiedy byli kadrowo silniejsi, więc dlaczego nie. Zapowiada się arcyciekawa wiosna w ich wykonaniu, bo do bezpiecznego miejsca w tabeli mają sześć punktów - kończy szkoleniowiec LZS-u Piotrówka.
- Powiedziałem już, że jak się Podbeskidzie utrzyma w ekstraklasie, to wszyscy czapki z głów. I taki scenariusz wcale nie jest dzisiaj nierealny, zwycięstwo nad Jagiellonią, która do tej pory spisywała się na wyjazdach rewelacyjnie, da "Góralom" wielkiego kopa i za chwilę mogą sprawić kolejną sensację, tym razem w Krakowie. Z Wisłą wygrywali przecież, kiedy byli kadrowo silniejsi, więc dlaczego nie. Zapowiada się arcyciekawa wiosna w ich wykonaniu, bo do bezpiecznego miejsca w tabeli mają sześć punktów - kończy szkoleniowiec LZS-u Piotrówka.
Polecane
Ekstraklasa