Jan Kocian: "Nie podejmowaliśmy ryzyka"
Efekt nowej miotły nie zadziałał, Jan Kocian nie wyciągnął czarodziejskiej różdżki i nie odczarował stadionu, na którym „Górale” nie potrafią wygrać od 9 kwietnia. Jak sam przyznał, przed jego podopiecznymi dużo pracy, także w obszarze mentalny, bo Podbeskidzie w I lidze u siebie w 7 meczach zanotowało 3 remisy, poniosło 4 porażki, zdobyło tylko 5 goli. Bezbramkowy remis z Pogonią Siedlce to kolejne rozczarowanie. – Gdybym miał być troszkę sarkastyczny to powinniśmy być zadowoleni z tego punktu. Pogoń zagrała bardzo dobry mecz, po analizach wiedzieliśmy, że Pogoń jest piłkarsko lepsza od GKS-u Tychy i tak też było. Goście stwarzali zagrożenie po kontratakach. Zagraliśmy bardzo nerwowo, dużo graliśmy wszerz, do boku, do tyłu, nie podejmowaliśmy ryzyka. W drugiej połowie wyglądało to już lepiej, ale nawet to nie poskutkowało. Mieliśmy dziury w defensywie i całe szczęście, że Pogoń nie zdobyła gola po jednym z kontrataków. Trzeba szanować ten punkt. Musimy jeszcze dużo pracować, bo jeśli mamy myśleć o awansie to musimy się poprawić w każdej formacji: w ofensywie i w defensywie. Potrzebujemy punktów, bo dystanse w tabeli z każdą kolejką będą większe – powiedział trener Kocian.
Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu? Goście mogli wracać do Siedlec z gołębiem, zabrakło im w drugiej połowie zimnej krwi w kilku sytuacjach podbramkowych. – Powiem tak, na pewno wynik 0:0 przed meczem bralibyśmy w ciemno, ale patrząc z perspektywy przebiegu spotkania i sytuacji w drugiej połowie mogliśmy ten mecz wygrać. Wiadomo, że to Podbeskidzie prowadziło grę, ale mieliśmy bardzo dobre i groźne kontrataki. Szkoda, ze nie udało nam się po jednej z nich wypunktować rywala. Podbeskidzie posiadło piłkę, ale nasza organizacja gry była bardzo dobra, w drugiej połowie mocno powalczyliśmy i szkoda, że nie udało się wygrać. Pozostaje lekki niedosyt. Lekko poeksperymentowaliśmy ze składem, zazwyczaj gramy z pressingiem, a nastawiliśmy się na kontrataki i mieliśmy po nich okazje, ale zabrakło skuteczności – ocenił pojedynek podczas konferencji odpowiedzialny za wyniki Pogoni Dariusz Banasik.