Jan Kocian chwali piłkarzy. "Górale" dali radę!
12.03.2017
Cała społeczność, związana z Podbeskidziem, mogła odetchnąć z ulgą po sobotnim spotkaniu. Zespół z Bielska zmazał plamę po fatalnym meczu w Suwałkach, zdobył swoje pierwsze 3 punkty w rundzie wiosennej i w małym stopniu odrobił stratę do pierwszoligowej czołówki. Ponadto bielszczanie odskoczyli od strefy spadkowej i na ten moment piętnasta w tabeli Wisła Puławy traci już do "czerwono-biało-niebieskich" 6 punktów. Oprócz dobrego wyniku, wszystkim mógł podobać się styl gry bielskiej ekipy. Gospodarze przez większą część dominowali w przebiegu rywalizacji, a momentami spychali zespół Chrobrego do rozpaczliwej defensywy. - Jestem bardzo szczęśliwy, że wygraliśmy dzisiaj z trudnym przeciwnikiem i prawda jest taka, że mieliśmy przed tym starciem sporo pracy aby dobrze się przygotować. Graliśmy wysokim pressingiem i to kosztowało nas sporo sił, udało się jednak walczyć do samego końca. Piłkarza dali dziś sobie radę z taktyką i wypełniali założenia. Po bramce na 2:0 mogliśmy zamknąć ten mecz, mieliśmy okazje Haskicia, Lewickiego na 3:0 ale nie udało się i sytuacja lekko się skomplikowała pod koniec. Nie chcę powiedzieć, że w końcówce drżeliśmy o wynik, ale na pewno mogło być spokojniej. Ten mecz z pewnością kosztował nas wiele sił, ale taka jest piłka i najważniejsze są trzy punkty - podkreślał trener Kocian na konferencji prasowej.
Dobrą postawę zespołu z Bielska docenił także opiekun Chrobrego, Ireneusz Mamrot, który dalej musi czekać na pierwsze zwycięstwo swojej ekipy w rundzie jesiennej. Na ten moment zespół z Dolnego Śląska zajmuje 13. miejsce w 18-zespołowej stawce i posiada taki sam dorobek punktowy co Stomil Olsztyn (następny rywal Podbeskidzia na stadionie przy ulicy Rychlińskiego) i Drutex-Bytovia Bytów. - Na pewno wyjeżdżamy z Bielska-Białej niezadowoleni, ale nie tylko przez wynik ale przede wszystkim przez naszą grę. Zabrakło nam na tak mocny piłkarsko zespół jak Podbeskidzie boiskowego cwaniactwa , walki i zaangażowania. W kluczowych sytuacjach kiedy traciliśmy gole zabrakło koncentracji. Po pierwszym golu otworzyliśmy się przez co straciliśmy drugą bramkę i było już ciężko gonić wynik. Udało się zdobyć kontaktowe trafienie ale to było za mało aby zdobyć dziś punkty w Bielsku-Białej - powiedział opiekun Chrobrego tuż po zakończeniu wczorajszego spotkania.
Polecane
I liga