Jakub Kosecki: Podbeskidzie naprawdę nic nie zagrało
24.03.2012
- Jestem w fatalnym nastroju. Naprawdę fatalnie się czuje - rozpoczął analizę dzisiejszego meczu strzelec dwóch goli dla gdańszczan. - Ciężko spojrzeć w oczy kibicom, podejść do nich, podziękować im. Ja dziękuję, że nas dopingowali. Kibice z Gdańska potrzebują drużyny w ekstraklasie - podkreślił.
Sam nie zachwycał się swoim występem i pierwszymi bramkami, jakie zdobył w Lechii. - Mogę dać drużynie jeszcze zdecydowanie więcej. To dopiero moje początki w ekstraklasie i najlepsze mecze przede mną. Mogłem strzelić jeszcze więcej bramek, ale to dawałoby tylko jeden punkt, a nas interesowały tylko trzy - stwierdził.
Żeby nikt jednak nie miał wątpliwości, to nie bielszczanie przeszkodzili Lechii w zdobyciu punktów. - Oni naprawdę nic nie zagrali. Mieli dużo szczęścia w pierwszej połowie. My też oczywiście mieliśmy, ale byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. W drugiej ta gra już siadła i straciliśmy bramkę. To jest najgorsze, że przegrywamy mecze, w których jesteśmy lepsi. Ostatnio mówiłem, że następny mecz na pewno wygramy i... dalej tak mówię, bo nasza gra wygląda coraz lepiej - zakończył Jakub Kosecki.
Sam nie zachwycał się swoim występem i pierwszymi bramkami, jakie zdobył w Lechii. - Mogę dać drużynie jeszcze zdecydowanie więcej. To dopiero moje początki w ekstraklasie i najlepsze mecze przede mną. Mogłem strzelić jeszcze więcej bramek, ale to dawałoby tylko jeden punkt, a nas interesowały tylko trzy - stwierdził.
Żeby nikt jednak nie miał wątpliwości, to nie bielszczanie przeszkodzili Lechii w zdobyciu punktów. - Oni naprawdę nic nie zagrali. Mieli dużo szczęścia w pierwszej połowie. My też oczywiście mieliśmy, ale byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. W drugiej ta gra już siadła i straciliśmy bramkę. To jest najgorsze, że przegrywamy mecze, w których jesteśmy lepsi. Ostatnio mówiłem, że następny mecz na pewno wygramy i... dalej tak mówię, bo nasza gra wygląda coraz lepiej - zakończył Jakub Kosecki.
Polecane
Ekstraklasa