Jak trener Podbeskidzia ocenił dzisiejszy sparing?

16.05.2012
- Trzeba podkreślić, że bardzo dobrze się patrzy na efekty pracy, jaką przez rok wykonał z tymi chłopakami Andrzej Wyroba, trener Młodej Ekstraklasy - chwalił Robert Kasperczyk po sparingu z Cracovią.
W meczu wygranym 5-2 pokazali się Daniel Gołuch, Damian Nowak, Mariusz Mikoda, Maksymilian Wojtasik i Daniel Bujok. Wszystko to piłkarze, którzy przez większość sezonu występowali w Młodej Ekstraklasie. Jedynie Nowak dostał szansę w dorosłej drużynie. Trener chwalił dziś każdego z tych graczy.

- Wszyscy się fajnie pokazali. Począwszy od tych, którzy grali w pierwszej połowie, czyli Nowaka i Gołucha. Później także Wojtasik pokazał, jakie ma możliwości, a karnego "zrobił" młody Daniel Bujok. Fajną pracę, trzeba to podkreślić, wykonał przez cały rok Andrzej Wyroba. Ci chłopcy zrobili bardzo duży postęp. Chcieliśmy sprawdzić, jak wyglądają na tle fajnego przeciwnika młodzi zawodnicy, co do których trzeba będzie podjąć decyzję w kontekście przyszłego sezonu. Oni ten egzamin zdali pozytywnie - podkreślił Robert Kasperczyk.

Ogólna ocena sparingu też była pozytywna. - Chcieliśmy urozmaicić sobie okres roztrenowania i ten mecz dzisiaj zdał egzamin, jeżeli chodzi o założenia. Graliśmy obie połowy dwójką napastników, nie trzymaliśmy się jakiegoś średniego pressingu jak w lidze, tylko chcieliśmy gracz troszeczkę odważniej - dodał. Nasuwa się pytanie, czy dwójka napastników to wyjątek, czy też przymiarki do zmiany ustawienia w przyszłym sezonie... - Taki był dobór ludzi. Nie było Lirana Cohena, ani Maćka Rogalskiego, czyli brakowało nam takiej klasycznej "dziesiątki". Nie chcieliśmy kombinować i uszczęśliwiać kogoś na siłę, więc zagraliśmy na dwóch napastników. Fajnie to wypadło, ale czy tak będzie w lidze - ciężko powiedzieć - przyznał.

Trener bielszczan nie podjął się też oceny występu Marcina Kościelnika, testowanego bramkarza. - Był na jednych zajęciach, dziś bronił 45 minut, więc ciężko powiedzieć. Musimy jeszcze poczekać z decyzjami, co do testowanych - wyjaśnił.

Padło też pytanie o sprawy personalne. - Jutro na konferencji prasowej powiemy więcej, ale... też nie wszystko. Podamy pierwsze decyzje, lecz nie te o graczach, których ja chcę. Bo - powiedzmy sobie szczerze - nie jesteśmy na rynku "łakomym kąskiem"... - zakończył Robert Kasperczyk.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również