Jak piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała spędzą święta?
24.12.2011
Informowaliśmy już kilka dni temu, że Krzysztof Król wraz z żoną Patrycją i synkiem Cristiano wypoczywa w Meksyku, skąd przeniesie się do amerykańskiego Miami na sylwestra do Joanny Krupy. Inni członkowie ekipy beniaminka wybrali mniej szalone święta. Richard Zajac będzie świętował w Bańskiej Bystrzycy. Tomasz Górkiewicz zapowiada, że Boże Narodzenie "podzieli" po równo z narzeczoną Kamilą na ich rodziny. Jego wybranki - pod Korbielowem - i jego w Głębowicach.
Bartłomiej Konieczny, jak to piłkarz, przez cały rok musi wiele podróżować. Podobnie będzie w święta. Jak sam mówi, czeka go "rozjazdówka". Będzie u swojej rodziny w Przytocznej (woj. lubuskie) i u rodziny żony w Łodzi. Obrońca zapowiada, że wykorzysta ten czas, by wreszcie nacieszyć się obecnością najbliższych.
Maciej Rogalski spędzi wigilię i Boże Narodzenie w rodzinnych stronach na Mazowszu. Z kolei Piotr Malinowski zasiądzie do stołu z rodzicami, siostrami, ciociami i narzeczoną Dorotą. Natomiast członkowie sztabu "Górali" - masażysta Marek Ociepka i kierownik drużyny Marek Móll nigdzie się nie wybierają. Pierwszy przekonuje, że nie ma lepszego sposobu na spędzenie świąt, niż w domu z całą rodziną. Z kolei kierownika - jak przez cały rok - czeka spore wyzwanie logistyczne. Przypada bowiem jego kolei w organizacji rodzinnej wigilii. Przy stole w Komorowicach - jak zapowiada - znajdzie się niemal tak dużo osób, jak... w klubowej kadrze Podbeskidzia! - czytamy na łamach tygodnika "Kronika Beskidzka".
Bartłomiej Konieczny, jak to piłkarz, przez cały rok musi wiele podróżować. Podobnie będzie w święta. Jak sam mówi, czeka go "rozjazdówka". Będzie u swojej rodziny w Przytocznej (woj. lubuskie) i u rodziny żony w Łodzi. Obrońca zapowiada, że wykorzysta ten czas, by wreszcie nacieszyć się obecnością najbliższych.
Maciej Rogalski spędzi wigilię i Boże Narodzenie w rodzinnych stronach na Mazowszu. Z kolei Piotr Malinowski zasiądzie do stołu z rodzicami, siostrami, ciociami i narzeczoną Dorotą. Natomiast członkowie sztabu "Górali" - masażysta Marek Ociepka i kierownik drużyny Marek Móll nigdzie się nie wybierają. Pierwszy przekonuje, że nie ma lepszego sposobu na spędzenie świąt, niż w domu z całą rodziną. Z kolei kierownika - jak przez cały rok - czeka spore wyzwanie logistyczne. Przypada bowiem jego kolei w organizacji rodzinnej wigilii. Przy stole w Komorowicach - jak zapowiada - znajdzie się niemal tak dużo osób, jak... w klubowej kadrze Podbeskidzia! - czytamy na łamach tygodnika "Kronika Beskidzka".
Polecane
Ekstraklasa