Jagiellonia - Podbeskidzie 4-2. Przełamanie Demjana, ale nie "Górali"
29.09.2014
Wydarzenie
Gole Roberta Demjana. Wreszcie! Kibice Podbeskidzia z powrotem Słowaka po przygodzie w Belgii wiązali spore nadzieje. Dopiero jednak dziś napastnik wpisał się na listę strzelców – i to dwukrotnie. Demjan znalazł się we właściwym miejscu i w 53. minucie huknął nie do obrony w swoim stylu po kornerze. Jeszcze efektowniej uderzył Słowak w 70. minucie z okolic 25 metrów.
Bohater
Przemysław Mystkowski. Rocznik 1998, 16 lat skończone w kwietniu tego roku! W drugim meczu w ekstraklasie, a debiucie przed własną publicznością, junior „Jagi” zaliczył dwie znakomite asysty przy celnych strzałach swoich kolegów. W Białymstoku stawiają na młodość i mają tego efekty. Analogii w Podbeskidziu – niestety, żadnych...
Rozczarowanie
Środek obrony Podbeskidzia, który stworzyli Pavol Stano i Dariusz Pietrasiak prezentował się dziś fatalnie. We wszystkich sytuacjach bramkowych defensorzy „Górali” nie byli dobrze ustawieni, z czego Mateusz Piątkowski i Maciej Gajos korzystali bezlitośnie w pierwszej połowie.
Co ciekawego
- Dani Quintana to największy nieobecny poniedziałkowego spotkania. Kontuzjowany pomocnik „Jagi” opuszcza zresztą klub, którego barw bronił w ostatnim czasie.
- Już po czterech minutach „Górale” mieli na koncie pierwszy celny strzał – w środek bramki uderzył z daleka Adam Pazio. Niespełna 60 sekund później główkował Damian Chmiel, a golkiper gospodarzy z trudem odbił piłkę.
- 44. minuta to zryw gości – indywidualna akcja Pazio – strzał w słupek, piłka odbiła się od bramkarza, od słupka i... wpadła w ręce Bartłomieja Drągowskiego. Podbeskidziu brakowało też piłkarskiego szczęścia.
- W przerwie trener Leszek Ojrzyński zdecydował się na dwie zmiany. Piotr Tomasik i Robert Demjan zmienili odpowiednio Adama Pazio i Sylwestra Patejuka, co ciekawe... najaktywniejszych zawodników w szeregach bielszczan.
- Z powodu urazów przedwcześnie poniedziałkowy pojedynek zakończyli... obaj kapitanowie – Rafał Grzyb i Marek Sokołowski.
- To kolejny mecz „Górali” z „Jagą” z dużą liczbą goli. Po raz trzeci w historii spotkań w ekstraklasie obie drużyny strzelały minimum po dwie bramki.
- Po kontrze w 80. minucie w polu karnym bielszczan padł Patryk Tuszyński. Sędzia faulu nie dopatrzył się mimo protestów gospodarzy.
- Po meczu mogło być ostatecznie w 83. minucie, ale „setkę” Tuszyńskiego pięknie wybronił Richard Zajac.
- W 87. minucie było po wszystkim, bo kolejną „asystę” w tym sezonie zanotował... Zajac, który wyłożył piłkę Gruzinowi Nika Dżalamidze.
- Podbeskidzie po 10. kolejkach plasuje się tuż poza górną częścią stawki. Dziś podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przegrali po raz trzeci z rzędu w lidze.
- Przed meczem bukiet kwiatów z okazji imienin otrzymał trener Jagiellonii, Michał Probierz.
Gole Roberta Demjana. Wreszcie! Kibice Podbeskidzia z powrotem Słowaka po przygodzie w Belgii wiązali spore nadzieje. Dopiero jednak dziś napastnik wpisał się na listę strzelców – i to dwukrotnie. Demjan znalazł się we właściwym miejscu i w 53. minucie huknął nie do obrony w swoim stylu po kornerze. Jeszcze efektowniej uderzył Słowak w 70. minucie z okolic 25 metrów.
Bohater
Przemysław Mystkowski. Rocznik 1998, 16 lat skończone w kwietniu tego roku! W drugim meczu w ekstraklasie, a debiucie przed własną publicznością, junior „Jagi” zaliczył dwie znakomite asysty przy celnych strzałach swoich kolegów. W Białymstoku stawiają na młodość i mają tego efekty. Analogii w Podbeskidziu – niestety, żadnych...
Rozczarowanie
Środek obrony Podbeskidzia, który stworzyli Pavol Stano i Dariusz Pietrasiak prezentował się dziś fatalnie. We wszystkich sytuacjach bramkowych defensorzy „Górali” nie byli dobrze ustawieni, z czego Mateusz Piątkowski i Maciej Gajos korzystali bezlitośnie w pierwszej połowie.
Co ciekawego
- Dani Quintana to największy nieobecny poniedziałkowego spotkania. Kontuzjowany pomocnik „Jagi” opuszcza zresztą klub, którego barw bronił w ostatnim czasie.
- Już po czterech minutach „Górale” mieli na koncie pierwszy celny strzał – w środek bramki uderzył z daleka Adam Pazio. Niespełna 60 sekund później główkował Damian Chmiel, a golkiper gospodarzy z trudem odbił piłkę.
- 44. minuta to zryw gości – indywidualna akcja Pazio – strzał w słupek, piłka odbiła się od bramkarza, od słupka i... wpadła w ręce Bartłomieja Drągowskiego. Podbeskidziu brakowało też piłkarskiego szczęścia.
- W przerwie trener Leszek Ojrzyński zdecydował się na dwie zmiany. Piotr Tomasik i Robert Demjan zmienili odpowiednio Adama Pazio i Sylwestra Patejuka, co ciekawe... najaktywniejszych zawodników w szeregach bielszczan.
- Z powodu urazów przedwcześnie poniedziałkowy pojedynek zakończyli... obaj kapitanowie – Rafał Grzyb i Marek Sokołowski.
- To kolejny mecz „Górali” z „Jagą” z dużą liczbą goli. Po raz trzeci w historii spotkań w ekstraklasie obie drużyny strzelały minimum po dwie bramki.
- Po kontrze w 80. minucie w polu karnym bielszczan padł Patryk Tuszyński. Sędzia faulu nie dopatrzył się mimo protestów gospodarzy.
- Po meczu mogło być ostatecznie w 83. minucie, ale „setkę” Tuszyńskiego pięknie wybronił Richard Zajac.
- W 87. minucie było po wszystkim, bo kolejną „asystę” w tym sezonie zanotował... Zajac, który wyłożył piłkę Gruzinowi Nika Dżalamidze.
- Podbeskidzie po 10. kolejkach plasuje się tuż poza górną częścią stawki. Dziś podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przegrali po raz trzeci z rzędu w lidze.
- Przed meczem bukiet kwiatów z okazji imienin otrzymał trener Jagiellonii, Michał Probierz.
Polecane
Ekstraklasa