Jagiellonia - Podbeskidzie 0-2. Bielszczanie nie popełnili błędu z Warszawy!

03.12.2011
Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało po raz pierwszy od ponad miesiąca. "Górale" zdominowali na wyjeździe Jagiellonię Białystok, momentami ją ośmieszali i po raz pierwszy w ekstraklasie wygrali różnicą dwóch goli.
Wydarzenie
Jagiellonia próbowała odrabiać straty z pierwszej połowy, tymczasem drugiego gola strzeliło Podbeskidzie. W 55. minucie Sebastian Ziajka zagrał do Bartłomieja Koniecznego, ten idealnie dośrodkował na długi słupek, gdzie akcję zamykał Mariusz Sacha. Jego pierwszy strzał z woleja obronił jeszcze Tomasz Ptak, ale przy dobitce nie miał szans.

Bohater
Sebastian Ziajka. Co mecz, to ten 29-latek gra lepiej. Jest najlepszym strzelcem... drużyny rezerw Podbeskidzia w tym sezonie, a dziś zdobył swojego debiutanckiego gola w ekstraklasie. W dodatku naprawdę pięknego, bo mocnym uderzeniem z 17. metrów lewą nogą, kopiując tak dobrze znany styl Holendra Arjena Robbena.

Rozczarowanie
Postawa Jagiellonii Białystok. Zawodnicy Czesława Michniewicza nie mają wcale bezpiecznej pozycji w tabeli (wyprzedziło ich Podbeskidzie), tymczasem grali, jakby już o nic nie walczyli. Trener już w przerwie nie wytrzymał i wykorzystał limit zmian, jednak ani o jotę nie zmieniło do gry "Jagi". W końcówce, po wejściu Sylwestra Patejuka i Piotra Malinowskiego gospodarze byli momentami ośmieszani.

Co ciekawego
-
W 27. minucie z bliska strzelał Liran Cohen, jednak świetną instynktowną interwencją popisał się Tomasz Ptak.

- Piłkarzy Jagiellonii schodzących na przerwę żegnały gwizdy białostockich fanów.

- Po raz pierwszy od czasu powrotu do polskiej ligi na boisku pojawił się Grzegorz Rasiak, były napastnik reprezentacji Polski.

- W zespole Podbeskidzia od pierwszej minuty wystąpił Krzysztof Król, którego bielszczanie pozyskali latem właśnie z Białegostoku. Cieplej przywitano jednak Dariusza Łatkę, innego byłego gracza Jagi, którego nazwisko przed meczem skandowali miejscowi kibice.

- Podbeskidzie jest zainteresowane pozyskaniem Łukasza Tymińskiego z Jagiellonii, a białostoczanie Sylwestra Patejuka z Bielska-Białej. Obaj nie wyszli na boisko od 1. minuty. Trenerzy nie chcieli dać sobie okazji do podglądania zawodników?

- W porównaniu do pierwszego meczu obu drużyn, miejsce w podstawowej jedenastce w obu drużynach zachowało tylko pięciu graczy. W Podbeskidziu byli to Richard Zajac, Juraj Danczik, Bartłomiej Konieczny, Marek Sokołowski i Robert Demjan.

- Białostoczanie wychodzą na mecze przy melodii "Pieśni o Małym Rycerzu" ze słowami dotyczącymi Jagiellonii.

- Bielszczanie mają 20 punktów, więc wypełnili minimum byłego prezesa Jerzego Wolasa, które zakładało zdobycie minimum 18 "oczek" do końca tego roku.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również