Iwański przełamał złą serię Podbeskidzia

16.02.2015
Podbeskidzie wygrało w sobotę w Bełchatowie 2-1. Zwycięstwo zapewnił Maciej Iwański, który po raz drugi w tym sezonie strzelił dwa gole w jednym spotkaniu.
Łukasz Laskowski/Press Focus
"Górale" nie mogli wygrać w Bełchatowie w pięciu kolejnych meczach. Dzięki dwóm trafieniom Iwańskiego ze stałych fragmentów gry bielszczanie w końcu odczarowali stadion GKS-u.

– Strzeliliśmy dwie ważne bramki, które pomogły nam dowieźć zwycięstwo do końca. Szkoda tylko, że sędzia wprowadził nerwowość w nasze szeregi, bo bramka przeciwnika padła ze spalonego – mówił po meczu bohater spotkania w Bełchatowie.

Pierwszą bramkę dla Podbeskidzia w rundzie wiosennej "Ajwen" strzelił z karnego, a następnie na gola zamienił rzut wolny tuż sprzed pola karnego.

– Wiedziałem, jak broni karne. Który róg bramki obiera, dlatego postanowiłem tak uderzyć. Jeżeli chodzi o rzut wolny, to niektórzy żartują, że z takiej odległości, to dla mnie lepsza pozycja niż rzut karny. Tak nie jest, bo trzeba uważać, żeby przenosząc piłkę nad murem, nie przenieść jej nad bramką – zakończył Iwański.
źródło: SPORT

Przeczytaj również