Ireneusz Kościelniak typuje: Wiara i serce za Górnikiem, bo argumentów jest znacznie mniej

27.02.2015
Cztery mecze nadchodzącej kolejki wzbudzają szczególne emocje z racji udziału naszych zespołów. Jak szanse Piasta, Ruchu, Górnika i Podbeskidzia ocenia Ireneusz Kościelniak? Z byłym piłkarzem klubów na Śląsku zapowiadamy 22. kolejkę ekstraklasy.
Na wstępie kibicować będziemy „Niebieskim”. Mecz z Lechią, dla obu drużyn będących w dolnej części tabeli, zapowiada się jako niezwykle istotny. – Co tu dużo mówić, Ruch musi szukać punktów. A gdzie to robić, jak nie u siebie. Lechia ma problemy na wyjazdach i rzadko wygrywa. Pozwala to dawać Ruchowi spore szanse na korzystny rezultat. Jeśli chorzowianie sobie nie poradzą, to znajdą się w bardzo trudnej sytuacji, być może nawet takiej, z której nie uda się wyjść – podkreśla rangę potyczki Ireneusz Kościelniak.

W sobotę ze szczególną atencją nasz rozmówca będzie przyglądać się starciu Górnika ze Śląskiem. W Zabrzu były obrońca grał w przeszłości. – Za Górnikiem przemawia bardziej wiara i serce, bo argumentów jest nieco mniej. U siebie Górnik gra „w kratkę”. Ciekawostką jest to, że traci przy Roosevelta więcej goli, aniżeli strzela. Oprócz Zawiszy to zabrzanie mają najgorszą ofensywę w domowych meczach. Śląsk natomiast nie ma problemów ze strzelaniem goli na wyjazdach. Moje zdanie jest takie, że jeśli goście strzelą jako pierwsi to sięgną po komplet punktów. Wiem natomiast, jak szczególne za czasami spotkania w Zabrzu. Serducho podpowiada, że może teraz tak właśnie będzie. Trzymam kciuki za Górnika – komentuje nasz ekspert.

Ogromne emocje towarzyszyć będą kibicom „Górali”. Podbeskidzie zagra w niedzielę z Legią, która jest w kiepskich nastrojach po zakończeniu przygody z Ligą Europejską. Na boiskach ekstraklasy też wiosną nie zachwyca. – Legia ma ogromny potencjał, bez względu na wyniki, które osiąga w nowym roku. Bardzo szeroka kadra sprawia, że przeszkodą nie jest nawet duże natężenie meczów. Nie będzie żadnej taryfy ulgowej dla Podbeskidzia, zwłaszcza w obliczu ostatniej porażki ligowej u siebie z Jagiellonią. Na kolejne straty mistrz nie może sobie pozwolić i zrobi wszystko, by pewnie wygrać. Podbeskidzie? Potrafi grać z faworytami, jest w stanie sprawić niespodziankę. Ale mimo całej sympatii dla „Górali” nie będę owijał w bawełnę. Legia powinna wygrać i wykorzystać w pewnym sensie problemy kadrowe Podbeskidzia. Tu zaznaczę, że jestem pełen uznania dla trenera Leszka Ojrzyńskiego, który w tej sytuacji potrafi zmobilizować i przygotować zespół – zaznacza Kościelniak.

O miejsce wśród ośmiu najlepszych drużyn w stawce ambitnie walczy Piast Gliwice. W sobotę w Bydgoszczy cel będzie tylko jeden. – Nie spodziewam się wielkiego widowiska. Zawisza u siebie sporo goli traci, ale Piast nie jest specjalnie skuteczny na wyjazdach. To szansa, by przy dobrych wynikach innych meczów awansować w górę tabeli. Piastowi daję procentowe więcej na zwycięstwo. Być może goście nie będą musieli się jakoś wybitnie gimnastykować, by wywieźć pełną pulę – komentuje aktualnie szkoleniowiec IV-ligowego Drzewiarza Jasienica.


Program 22. kolejki:

Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk, 27 lutego (18:00)

Cracovia Kraków – Lech Poznań, 27 lutego (20:30)

GKS Bełchatów – Wisła Kraków, 28 lutego (15:30)

Zawisza Bydgoszcz – Piast Gliwice, 28 lutego (15:30)

Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław, 28 lutego (18:00)

Jagiellonia Białystok – Korona Kielce, 1 marca (15:30)

Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała, 1 marca (18:00)

Pogoń Szczecin – Górnik Łęczna, 2 marca (18:00)

 
źródło: SportSlaski.pl
autor: MN

Przeczytaj również