Hurtap - Gwiazda 8-2. Rudzianie na wstecznym biegu
09.10.2009
Gwiazda musiała uznać wyższość Hurtapu Łęczyca, który na własnym parkiecie ośmiokrotnie znajdywał sposób na pokonanie bramkarza rywali. - Chociaż w pierwszej połowie różnica między nami, a mistrzem Polski była niewidoczna - podkreśla Arkadiusz Grzywaczewski, prezes rudzian. - W przerwie meczu nasz rywal włączył jednak drugi bieg, a my... skorzystaliśmy z wstecznego - kręci głową "sternik" Gwiazdy.
- Zadecydowała przede wszystkim nasza nieskuteczność, a przeciwnik bezlitośnie to wykorzystał. W odstępie niespełna pięciu minut, zaaplikował nam połowę goli i o korzystnym rezultacie możemy zapomnieć - dodaje Arkadiusz Grzywaczewski.
O to, żeby nie przegrać "do zera", postarał się niezawodny Miozga, który wykorzystał przedłużony rzut karny. Drugie trafienie dołożył Ficek.
- Zadecydowała przede wszystkim nasza nieskuteczność, a przeciwnik bezlitośnie to wykorzystał. W odstępie niespełna pięciu minut, zaaplikował nam połowę goli i o korzystnym rezultacie możemy zapomnieć - dodaje Arkadiusz Grzywaczewski.
O to, żeby nie przegrać "do zera", postarał się niezawodny Miozga, który wykorzystał przedłużony rzut karny. Drugie trafienie dołożył Ficek.
Polecane
Futsal Ekstraklasa