Gwiazda w połowie drogi do utrzymania. Teraz pora na derby Śląska
03.03.2011
- Ale za to niedziela... - mogli zaśpiewać w Halembie po ostatniej ligowej kolejce ekstraklasy futsalu. Nie dość że piłkarze z Rudy Śląskiej pokonali w meczu o życie TPH Polkowice, to jeszcze zaaplikowali rywalowi pięć goli. Wygrali najwyżej od momentu awansu do ekstraklasy! - Kiedy Gwiazda zdobyła ostatnio tyle bramek? W turnieju... rocznika 2004, który odbył się kilka godzin przed starciem seniorów - żartował Arkadiusz Grzywaczewski, prezes klubu. - Już wtedy wspominałem, że chętnie zamienię tamte zwycięstwo na punkty pierwszej drużyny - dodał.
Zawodnicy Rafała Krzyśki wygrali zdecydowanie, a pretensje można mieć tylko o "niski" wymiar kary dla polkowiczan. - Jednak nie można być pazernym. W niektórych momentach naszych młodych piłkarzy wyraźnie ponosiła fantazja. Obserwowaliśmy już poczynania TPH podczas meczu w Chorzowie z Cleareksem. Wiedzieliśmy, że to nie ten sam zespół, który występował na parkietach w I rundzie. Niemniej punkty są bezcenne - podkreślił Grzywaczewski.
A jeśli o punktach mowa... Rudzianie mają już ich na koncie 12. Odskoczyli tym samym GKS-owi Tychy, który samodzielnie zajmuje ostatnie miejsce w lidze. Przed nimi jednak jeszcze dużo pracy, bowiem Kupczyk wyprzedza ich o dwa, a Clearex i Jango o cztery "oczka". I to właśnie z ekipą z Katowic przyjdzie się mierzyć Gwieździe w najbliższy weekend. - Jeśli chcemy utrzymać się w ekstraklasie, musieliśmy wygrać dwa razy na własnym parkiecie: najpierw z Polkowicami, a później z Jango. Jesteśmy w połowie drogi - zaznaczył "sternik" zespołu.
Zawodnicy Rafała Krzyśki wygrali zdecydowanie, a pretensje można mieć tylko o "niski" wymiar kary dla polkowiczan. - Jednak nie można być pazernym. W niektórych momentach naszych młodych piłkarzy wyraźnie ponosiła fantazja. Obserwowaliśmy już poczynania TPH podczas meczu w Chorzowie z Cleareksem. Wiedzieliśmy, że to nie ten sam zespół, który występował na parkietach w I rundzie. Niemniej punkty są bezcenne - podkreślił Grzywaczewski.
A jeśli o punktach mowa... Rudzianie mają już ich na koncie 12. Odskoczyli tym samym GKS-owi Tychy, który samodzielnie zajmuje ostatnie miejsce w lidze. Przed nimi jednak jeszcze dużo pracy, bowiem Kupczyk wyprzedza ich o dwa, a Clearex i Jango o cztery "oczka". I to właśnie z ekipą z Katowic przyjdzie się mierzyć Gwieździe w najbliższy weekend. - Jeśli chcemy utrzymać się w ekstraklasie, musieliśmy wygrać dwa razy na własnym parkiecie: najpierw z Polkowicami, a później z Jango. Jesteśmy w połowie drogi - zaznaczył "sternik" zespołu.
Polecane
Futsal Ekstraklasa