Gwiazda w pełnym blasku reflektorów
08.09.2009
Z pierwszym dniem lipca Rafał Jarzmik objął drużynę Gwiazdy Ruda Śląska, zastępując na stanowisku trenera Sławomira Palucha. Z taką tylko różnicą, że wtedy jego podopieczni byli "pełnoprawnymi" piłkarzami I-ligowymi, a teraz znowu cieszą się z gry w ekstraklasie. - Przyznam szczerze, że po cichu liczyliśmy, że sytuacja z barażami rozstrzygnie się "przy stoliku". Zdawaliśmy sobie sprawę, w jak ciężkim położeniu znajduje się drużyna Gaszyńskich, a także o fuzji P.A. Novej z Jango - przyznaje Rafał Jarzmik, szkoleniowiec rudzian.
- Zrobiło się zamieszanie, dlatego od początku okresu treningowego przygotowywaliśmy się w dwojaki sposób. Z jednej strony, do ciężkiego startu w lidze, ale z drugiej, pod kątem meczów barażowych - wyjaśnia trener Gwiazdy. - Nie wszystko wyszło nam zgodnie z założeniami, dlatego dopiero w trakcie ligi będziemy dochodzić do pełni formy.
Przeczytaj relację z meczu: Gwiazda - Marioss 4-1, po którym rudzianie mogli się cieszyć >
Po przyjściu "nowej miotły", zawodnicy z Rudy Śląskiej nie tylko zaczęli zdobywać więcej bramek (w dwumeczu barażowym nastrzelali ich aż 11), ale także zwiększono im liczbę jednostek treningowych do czterech w tygodniu. - Jak na polskie warunki jest to już stabilny klub, który stać na to, by pod koniec sezonu nie musieć się martwić o utrzymanie w lidze - uważa Jarzmik. - Sądzę, że ekstraklasa w nadchodzących rozgrywkach - za wyjątkiem dwóch, może trzech drużyn - będzie bardzo wyrównana. Jeśli ktoś powiedziałby w tym momencie, kto będzie w bezpiecznej strefie, w pierwszej połówce tabeli, zasługiwałby na Nagrodę Nobla - dodaje z uśmiechem grający trener Gwiazdy.
Dodajmy, że oprócz liczby treningów, zwiększyła się również... moc lamp oświetlających halę na Halembie (1800 luksów), które zostały wymienione podczas okresu wakacyjnego.
- Zrobiło się zamieszanie, dlatego od początku okresu treningowego przygotowywaliśmy się w dwojaki sposób. Z jednej strony, do ciężkiego startu w lidze, ale z drugiej, pod kątem meczów barażowych - wyjaśnia trener Gwiazdy. - Nie wszystko wyszło nam zgodnie z założeniami, dlatego dopiero w trakcie ligi będziemy dochodzić do pełni formy.
Przeczytaj relację z meczu: Gwiazda - Marioss 4-1, po którym rudzianie mogli się cieszyć >
Po przyjściu "nowej miotły", zawodnicy z Rudy Śląskiej nie tylko zaczęli zdobywać więcej bramek (w dwumeczu barażowym nastrzelali ich aż 11), ale także zwiększono im liczbę jednostek treningowych do czterech w tygodniu. - Jak na polskie warunki jest to już stabilny klub, który stać na to, by pod koniec sezonu nie musieć się martwić o utrzymanie w lidze - uważa Jarzmik. - Sądzę, że ekstraklasa w nadchodzących rozgrywkach - za wyjątkiem dwóch, może trzech drużyn - będzie bardzo wyrównana. Jeśli ktoś powiedziałby w tym momencie, kto będzie w bezpiecznej strefie, w pierwszej połówce tabeli, zasługiwałby na Nagrodę Nobla - dodaje z uśmiechem grający trener Gwiazdy.
Dodajmy, że oprócz liczby treningów, zwiększyła się również... moc lamp oświetlających halę na Halembie (1800 luksów), które zostały wymienione podczas okresu wakacyjnego.
Polecane
Futsal Ekstraklasa