Gwiazda w ostatnim starciu będzie osłabiona brakiem swojego lidera

26.04.2010
Spotkanie z Marwitem było trzecim zwycięskim meczem Gwiazdy z rzędu. Aby uniknąć bezpośredniego spadku na zaplecze ekstraklasy, rudzianie nie mogą przegrać w najbliższy weekend.
Mirosław Miozga we wtorek obchodził będzie swoje 35-te urodziny, ale już w niedzielę wspólnie z kolegami postanowił zrobić sobie prezent. - Jest on na pewno z gatunku tych wymarzonych - śmieje się kapitan rudzian, który przy wyniku 2-2 wciągnął koszulkę "lotnego" bramkarza. I spisał się wyśmienicie broniąc dwa groźne strzały "Marchewkowych". - Był to ostatni mecz u siebie, więc remis w żadnym wypadku nas nie urządzał - podkreśla były zawodnik Cleareksu.

Przeczytaj relację z meczu  Gwiazda - Marwit 3-2 >

"Miro" dobry występ okrasił żółta kartką... - Która niestety eliminuje mnie z gry z Grembachem - martwi się Miozga. - Mamy jednak wyrównany skład i wierzę, że chłopaki sobie poradzą.

- Nie ma osób niezastąpionych. Będzie go brakować, ale mamy tydzień, by do starcia w Zgierzu przygotować się należycie - zaznacza Adrian Łągiewka, autor dwóch goli w meczu z Marwitem.

Gwieździe w pojedynku z Grembachem wystarczy remis, żeby być pewnym gry w barażach. Kosztem rudzian spadłaby w tym wypadku inna drużyna z naszego regionu, GKS Jachym Tychy.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również