Gwiazda nie traci szans

16.12.2008
Beniaminek z Rudy Śląskiej na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek opuścił ostatnią lokatę w tabeli. Gwiazdę czeka jednak twarda walka o ligowy byt. - Jestem przekonany, że się utrzymamy - stwierdził Tomasz Kasprzyk, bohater spotkania z Red Devils Chojnice.
Gwiazda w pierwszej rundzie wygrała tylko dwa spotkania. Oba na własnym terenie, z Grembachem Zgierz i drużyną z Chojnic. Poza własną halą rudzianie zupełnie sobie nie radzili. - Jesień nie była dla nas udana. Czy to w spotkaniach ze słabszymi ekipami takimi jak Gaszyńscy Kraków lub Pogoń, czy nawet w potyczkach z Clearex lub w meczu z mistrzem Polski z Gliwic mieliśmy sytuacje i powinniśmy w tych meczach coś wywalczyć - ocenia Sławomir Paluch, trener Gwiazdy.

Rudzianie już zaczynają myśleć o wzmocnieniach, bo jeżeli w przyszłym sezonie chcą grać w ekstraklasie, to potrzebni będą gracze, którzy dodają jakości. - Tworzymy zespół i to jest najważniejsze. Może czasem brakuje jeszcze doświadczenia, jednak jestem przekonany, że po ciężkiej walce Gwiazda się utrzyma - zapowiada Kasprzyk, który dołączył w trakcie rundy i walnie przyczynił się do obu zwycięstw.

Duże kontrowersje w ostatnich tygodniach wzbudza sędziowanie w meczach z udziałem śląskiego beniaminka. - Nie wiem, może ich błędy wynikają z tego, że futsal jest grą tak dynamiczną, a może po prostu kadry sędziowskie są takie słabe? - zastanawia się Sławomir Paluch, z którym co do oceny arbitrów zgadzali się chyba wszyscy obserwatorzy niedzielnego meczu.
autor: DAN

Przeczytaj również