Grzyb o sytuacji "Górali": Biednemu zawsze wiatr w oczy...

28.11.2012
Wojciech Grzyb, legenda Ruchu Chorzów, a dziś komentator Canal+, był na poniedziałkowym meczu Podbeskidzia Bielsko-Biała z Lechem Poznań. Jakie ma po tej wizycie przemyślenia?
Byłem w Bielsku, komentowałem mecz Podbeskidzia z Lechem Poznań. W piłce czasami jest tak, że drużyna traci piłkarza i grając w 10 prezentuje się lepiej niż wcześniej. Tutaj tak właśnie było.

Można się zastanawiać, co by było gdyby. Gdyby sędzia nie wyrzucił z boiska Dariusza Pietrasiaka, zresztą kompletnie niesłusznie? Szkoda mi obrońcy, który wykonuje podręcznikowy wślizg, a potem ogląda czerwoną kartkę. Co by było, gdyby Ireneusz Jeleń wykorzystał karnego? Może Lech by nie wygrał, a tak poznaniacy, jak powiedziałem na antenie, wypunktowali rywala. Jak dobry bokser.

W Podbeskidziu nie dzieje się dobrze. Mają tylko 5 punktów. Kibice ich nie wspierają. Na szczęście w ostatnich meczach grają coraz lepiej i tu mogą szukać jakiejś nadziei. Widziałem dziś nagłówek w jakiejś gazecie. „Biednemu wiatr w oczy”, czy coś w tym stylu. Trafne!
- pisze Grzyb na swoim blogu.

Czytamy też o sytuacji Ruchu Chorzów. - Bliski memu sercu klub, przecież grałem w nim w ostatnich latach i trochę niezręcznie jest mi pisać na jego temat. Ale dobrze. Nie jest to budujące, gdy klub przegrywa trzy mecze pod rząd. Z drugiej strony wydaje mi się, że paradoksalnie i Ruch, i Wisła zagrały swój najlepszy mecz w ostatnim czasie. Wisła nie była w tym meczu lepsza. Była skuteczniejsza. A sam mecz jak na realia naszej ligi był całkiem niezły. Tyle.

Cały tekst "Mamy ekstraklasę młodych i zadziornych piłkarzy" można znaleźć na blogu Wojciecha Grzyba.
źródło: natemat.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również