Grali w Podbeskidziu i w Górniku. Kto osiągnął najwięcej?

01.11.2011
Wielkimi krokami zbliża się starcie Podbeskidzia Bielsko-Biała z Górnikiem Zabrze. W przeszłości nie brakowało zawodników, którzy grali w obu klubach. Dziś przypominamy ich sylwetki.
Grzegorz Bogdan
31-letni dziś piłkarz, na pewno jest zdecydowanie lepiej wspominany w Bielsku-Białej niż w Zabrzu. Do Podbeskidzia w sezonie 2001/2002 i pomógł wywalczyć awans do II ligi. W niej rozegrał 35 spotkań i strzelił jedną bramkę. Jego następne kluby wskazywały, że znalazł się raczej na równi pochyłej. Grał w GKS-ie Tychy, Czarnych-Góralu Żywiec i BKS-ie Stal Bielsko-Biała. Z tego ostatniego klubu niespodziewanie trafił jednak do Zabrza, gdzie jesienią 2006 zaliczył trzy epizody w ekstraklasie. Zimą wrócił do Bielska, jednak i tu zaliczył tylko trzy mecze. Dziś gra w IV-ligowym Rekordzie Bielsko-Biała.

Sebastian Olszar
Zwiedził w karierze tyle klubów, że trudno było nie zaliczyć Podbeskidzia i Górnika. Z ówczesnego III-ligowca z Bielska przeniósł się prosto do Zabrza i wiosną 2001 zagrał cztery mecze w ekstraklasie, strzelając jednego gola. Kolejny sezon to 26 meczów, pięć bramek i wyjazd z Zabrza za granicę. Po nieudanych wojażach wrócił w sezonie 2005/2006 do Górnika, w którym zagrał tylko trzy mecze i prędko się z nim pożegnano. Dziś ma 30 lat i siedzi na ławce w Ruchu Chorzów.

Krzysztof Zagórski
W latach 1988-1993 występował w Górniku, z którym zdobył Superpuchar Polski w 1988 roku i wicemistrzostwo w 1991. W barwach tego klubu uczestniczył w Pucharze Mistrzów i Pucharze UEFA. Łącznie dla ekipy z Roosevelta zagrał w 154 meczach i zdobył 22 gole. U schyłku kariery grał w IV-ligowym BBTS-ie Komorowice. Obecnie jest trenerem IV-ligowego Nadwiślana Góra.

Mieczysław Agafon
Jeśli jest znany, to głównie z gry w Zabrzu, gdzie spędził blisko dekadę. Debiutował w sezonie 1989 i z przerwą grał tam do 1999 roku. Wystąpił w Górniku 184 razy, strzelił 17 goli. U schyłku kariery zaczął zbliżać się w okolice Bielska i przez Koszarawę Żywiec w 2003 roku trafił do Podbeskidzia. W II lidze zagrał 29 razy, zdobywając sześć bramek. Po zakończeniu kariery pełnił w Zabrzu funkcję skauta oraz trenował III-ligowy KS Krasiejów.



Rafał Andraszak

Do Zabrza trafił w sezonie 2004/2005, gdzie jesienią rozegrał osiem spotkań w ekstraklasie. Zimą wypożyczono go do Podbeskidzia, co było strzałem w dziesiątkę, bo skrzydłowy zagrał we wszystkich wiosennych meczach, strzelając dwa gole, a bielszczanie do ostatniej kolejki bili się o ekstraklasę. Andraszak wrócił na Roosevelta. Tam rozegrał kolejne 41 meczów, strzelił trzy gole i... zaczął się staczać. Dziś gra w Energetyku ROW Rybnik.

Łukasz Gorszkow
Zdecydowanie lepiej zapamiętany w Bielsku niż w Zabrzu. Przy Roosevelta zagrał półtora sezonu w połowie lat 90., zaś w Podbeskidziu zaliczył ponad 100 występów i zajmuje miejsce w czołówce pod względem ligowych gier w historii klubu. Z Rychlińskiego odszedł w 2008 roku i dziś kopie piłkę już tylko amatorsko w Podgórzu Kraków, pod okiem trenera... Grzegorza Patera.

Sławomir Jarczyk
Kolejny przypadek, w którym dobre występy w Podbeskidziu zaowocowały angażem w Górniku. Jarczyk spędził w Bielsku bardzo dobrą wiosnę 2006, kiedy był podstawowym stoperem i wraz z Mike'm Mouziem tworzył zaporę trudną do przejścia. Pomógł ocalić II ligę po barażach i odszedł z powrotem do ekstraklasy. W Zabrzu zagrał 37 meczów, a dziś występuje w II-ligowym Zagłębiu Sosnowiec.



Marcin Kocur
Jest wychowankiem Górnika i w nim początkiem wieku rozegrał siedem meczów w ekstraklasie. Okazał się jednak za słaby i rozpoczął tułaczkę po różnych klubach. Trafił w końcu do Podbeskidzia, gdzie w sezonie 2006/2007 zagrał 30 meczów, jednak spisywał się fatalnie i zdobył jedną bramkę. W kolejnych rozgrywkach dołożył jeszcze cztery spotkania i odszedł. Dziś znów gra w Bielsku, tyle, że w III-ligowym BKS-ie Stal.

Adam Kompała
Bodaj najbardziej kontrowersyjna postać łącząca oba kluby. Wszystkie swoje ekstraklasowe mecze w karierze rozegrał w Zabrzu. Ma ich na koncie 140, w których strzelił 40 goli. 19 z nich w sezonie 1999/2000, kiedy został królem strzelców. Do Bielska trafił, by dać awans do ekstraklasy. Był podstawowym piłkarzem, zagrał 32 mecze. W rozmowach kibiców do dziś jest stawiany za niedościgniony wzór rozgrywającego. Tyle, że fani oskarżali go o sprzedanie meczu z Piastem Gliwice, więc przy każdym powrocie do Bielska nie miał łatwego życia...

Błażej Radler
Kilka lat gry w Zabrzu, przedzielił przenosinami do Bielska, gdzie brał udział w projekcie "Galacticos", wraz z Kompałą, Andraszakiem czy Arturem Prokopem. W awansie nie pomógł, ale 25 meczów rozegrał, strzelił dwa gole i wrócił do Zabrza. Dziś znów walczy o promocję do elity z Pogonią Szczecin.

Bartłomiej Socha
W obu klubach ma niemal równie słaby dorobek. W sezonie 2005/2006 zagrał w Bielsku dziewięć meczów i strzelił jednego gola, rok później w Zabrzu w takiej samej ilości spotkań zdobył dwie bramki. Dziś występuje w Silesii Lubomia.

Artur Prokop
31 występów i trzy gole w sezonie 2004/2005 w Podbeskidziu zaowocowało przenosinami do Zabrza. Tam obrońca rozegrał 50 ekstraklasowych meczów, strzelił pięć goli i dał się zapamiętać z dobrze wykonywanych stałych fragmentów gry. Dziś, mimo 39 lat na karku, nadal gra na przyzwoitym poziomie w Limanovii Limanowa.

Warto dodać, że obecnie w Podbeskidziu występują Piotr Malinowski, Dariusz Kołodziej i Adrian Sikora, którzy wcześniej grali przy Roosevelta, Rafał Jarosz gra w drużynie rezerw bielskiego klubu. Z kolei Piotr Gierczak jest w kadrze Górnika, a w sezonie 2005/2006 bronił barw "Górali".
autor: Michał Trela

Przeczytaj również