Gracz Rekordu: Nie graliśmy zadowalająco dla naszego trenera

25.09.2011
Rekord Bielsko-Biała wygrał na wyjeździe 2-1 z Red Devils Chojnice, jednak gra tym razem nie wyglądała najlepiej. Zdawał sobie z tego sprawę Paweł Budniak, strzelec zwycięskiego gola.
- To było dla nas bardzo ciężkie spotkanie. Jechaliśmy wiele kilometrów po te trzy punkty. I nie graliśmy zadowalająco dla naszego trenera, ale na trudnym terenie znów pokazaliśmy charakter. Zdobyliśmy ważne trzy punkty - powiedział Budniak.

Jego strzał z blisko połowy boiska dał Rekordowi zwycięstwo. Jak się okazuje, ta próba nie była przypadkowa, choć na taką wyglądała. - Mówiliśmy o tym, żeby dość dużo strzelać, bo w Chojnicach jest wąska hala, podobnie zresztą, jak i u nas. Inna sprawa, że gospodarze dobrze się bronili, więc takie uderzenia mogły być kluczem do zwycięstwa. Po golu role się odwróciły - to my mogliśmy się cofnąć i kontratakować. Szkoda, że w końcówce nie wykorzystaliśmy szans, które mieliśmy - dodał piłkarz Rekordu.

Z kolei Łukasz Sobański, zdobywca jedynego gola dla chojniczan, żałował, że nie udało się po raz pierwszy w historii pokonać bielszczan. - Przespaliśmy - jak zwykle - początek drugiej połowy. Nie możemy tak grać, że tracimy głupią bramkę i potem trzeba gonić wynik. Żałuję, bo była szansa, żeby wreszcie pokonać Rekord. Mam nadzieję, że w Bielsku w końcu nam się to uda - zakończył.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również