Gracz Rekordu marzy o finale z Wisłą. Ale najpierw trzeba awansować...

21.05.2011
- Nasz najbliższy plan to zwojować coś na Final Four Pucharu Polski w Krakowie - mówi Piotr Szymura, kapitan trzeciej drużyny ekstraklasy futsalu. Bielszczanie jeszcze nigdy tego trofeum nie zdobyli.
Teoretycznie w futsalu krajowy puchar nie ma takiej rangi, jak w "dużej" piłce. Zdobywając go, nie dostaje się możliwości udziału w europejskich rozgrywkach. Jednak prestiż związany z  jego wygraniem jest już wystarczająco kuszący, by mocno się starać. W zeszłym roku bielszczanie również doszli do półfinału, gdzie w dwumeczu przegrali z Hurtapem Łęczyca. Tym razem dwumeczu nie będzie, bowiem zmieniono formułę końcowych faz rozgrywek. Zwycięzcę wyłoni turniej, który odbędzie się na hali Wisły w Krakowie.

Dziś bielszczanie o godzinie 17:00 zmierzą się z I-ligową Gattą Zduńska Wola. Teoretycznie są zdecydowanym faworytem, jednak zespół z niższej klasy rozgrywkowej wyeliminował Akademię Futsal Pniewy, aktualnego mistrza Polski, a to najlepszy powód, by się go obawiać. - Niby Gatta jest zdecydowanie słabsza, ale to czarny koń. Myślę, że jak zagramy z taką determinacją, jak w ostatnim meczu ligowym, to sobie z nią poradzimy - mówi Paweł Budniak, zawodnik bielszczan.

Druga para będzie wewnętrzną sprawą Krakowa. Wisła zmierzy się z Kupczykiem. To właśnie na gospodarzy chciałby trafić w ewentualnym finale Budniak. - Marzy mi się finał z Wisłą. W lidze w Bielsku-Białej nas trochę upokorzyli, ale tam mieliśmy już mecz na styku,byliśmy lepsi. Liczę, że zdobędziemy ten puchar - dodaje gracz Rekordu. - Nie jedziemy do Krakowa na wycieczkę, ale spróbujemy zdobyć trofeum - kończy Andrea Bucciol, opiekun bielszczan.

Program Final Four Pucharu Polski w futsalu:

Sobota:
Gatta Zduńska Wola - Rekord Bielsko-Biała (17:00)
Wisła Kraków - Kupczyk Kraków (19:30)

Niedziela:
finał - 17:00.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również