Gracz Podbeskidzia: Tu nie ma miejsca dla ludzi bez wiary w zwycięstwo

22.12.2012
- Na pewno nie tak sobie wyobrażaliśmy przebieg ligi przed rundą. Boisko zweryfikowało nasze poczynania i teraz trzeba ratować się przed spadkiem - zauważa Matej Nather, słowacki pomocnik z Bielska-Białej.
Poprzednia runda była wyjątkowo nieudana dla bielszczan. Przedostatnia pozycja w lidze i wielopunktowa strata do bezpiecznej strefy nie napawa nikogo optymizmem. Słowak widzi jednak promień nadziei. - Jakbym nie widział to już dawno bym się poddał. Tutaj nie ma o czym opowiadać, trzeba wziąć się do roboty od samego początku przygotowań - dodaje piłkarz.

- Nikt nam nie da utrzymania, trzeba je wybiegać na murawie. Bielsko-Biała zasłużyło sobie na ekstraklasę w tamtym sezonie, teraz trzeba pokazać, że to nie był przypadek. W naszej drużynie nie ma miejsca dla ludzi bez wiary w zwycięstwo - zaznacza pomocnik.

Nather zdaje sobie sprawę z tego, że w rundzie wiosennej będzie trzeba dać z siebie wszystko, żeby utrzymać się w gronie najlepszych. - Od stycznia zaczynamy przygotowania do ciężkiej bitwy o utrzymanie. Łatwo nie będzie, ale przecież góralski charakter to nasza wizytówka.
źródło: SportSlaski.pl/ Podbeskidzie Bielsko-Biała

Przeczytaj również