Gracz "Górali": Spodziewaliśmy się, że będzie ciężko, ale nie aż tak...

29.08.2011
- Przedziwny mecz. Korona miała może trzy strzały i strzeliła trzy bramki. Na pewno nie byliśmy od niej słabsi. Spotkanie było wyrównane - stwierdził Marek Sokołowski, pomocnik Podbeskidzia.
- W trzech meczach u siebie zdobyliśmy dwa punkty. To jest dramatycznie mało. Spodziewaliśmy się, że w ekstraklasie będzie ciężko, ale nie wiedzieliśmy, że aż tak - mówi zawodnik, do którego nikt akurat nie może mieć pretensji. Zresztą on jest najbardziej doświadczonym piłkarzem "Górali".

Z kolei Dariusz Kołodziej był mocno podirytowany utratą trzeciej bramki. - Już zaczynamy grać, gol dla nas wisi w powietrzu, jedno głupie odkopnięcie piłki i jest gol. Korona tak samo strzeliła Cracovii w ostatniej minucie - przypomina.

Nie lada problem stanowi też fakt, że bielszczanie zaczynają grać swoją piłkę, w starym dobrym stylu, dopiero, gdy mają nóż na gardle. Tak było przy stanie 0-2 z Jagiellonią Białystok i z Koroną Kielce. - To nie tak, że potrzebujemy dodatkowych bodźców - uśmiecha się Kołodziej. - Nie wiem, skąd się to bierze - mówi. - Może kolegów, którzy grają w ekstraklasie pierwsze mecze przygniata presja? Ja tego nie odczuwam. Ale myślę, że gdy strzelimy pierwsi bramkę, to na pewno wygramy. Jak dotychczas zawsze musieliśmy gonić wynik - kończy Marek Sokołowski.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również