Górnik rezygnuje z Wodnioka i Zaremby. "Ale przepaści nie ma"

08.12.2010
Rafał Wodniok i Krzysztof Zaremba nie zdali testu w Zabrzu. - Trener powiedział mi, że jeśli chcę kiedyś występować w ekstraklasie, muszę być znacznie bardziej skuteczny - mówi snajper GKS-u Tychy.
Zaremba jesienią był najlepszym strzelcem w II-ligowym GKS-ie. W tym tygodniu został zaproszony na testy do Górnika. W trakcie dwóch gierek nie zdołał jednak przekonać do siebie szkoleniowca. - Sprawdzian w drużynie z najwyższej ligi dał mi dużego kopa do dalszej pracy i ogromny łyk optymizmu, że mój macierzysty klub, Podbeskidzie Bielsko-Biała, wyrazi zgodę, żebym dalej występował w GKS-ie Tychy. Chcę tego bardzo, bo w tyskiej drużynie czuję się świetnie - podkreśla napastnik.

Adam Nawałka podziękował też Rafałowi Wodniokowi z MKS-u Kluczbork. - Trener był zadowolony z mojej postawy, ale nie ukrywał, że poszukuje innego typu zawodnika, gdyż podobnego już ma. Na dzień dzisiejszy nie ma opcji transferu do Górnika, ale wiem, że będę nadal obserwowany - zdradza pomocnik MKS-u w rozmowie ze stroną klubową.

Zresztą sprawdzian w Górniku podbudował go jeszcze z innego względu. - Jestem pozytywnie zaskoczony, gdyż okazuje się, że wcale nie ma wielkiej przepaści pomiędzy tym, co na boisku potrafię ja a zawodnicy grający w Zabrzu - twierdzi Wodniok.
źródło: gkstychy.info / mkskluczbork.pl

Przeczytaj również