Górnik - Podbeskidzie 1-2. Spóźniony efekt nowej miotły

26.09.2015
Debiut marzenie Roberta Podolińskiego w roli trenera "Górali". Podbeskidzie wygrywa po raz drugi w tym sezonie. 
Rafał Rusek/Press Focus
Wydarzenie: 

Zwycięski debiut w lidze Roberta Podolińskiego. Były opiekun Cracovii pierwszy mecz w barwach Podbeskidzia zaliczył we wtorek. Bielszczanie przegrali 0-1 ze Śląskiem i odpadli z Pucharu Polski. Wtedy trener przystąpił do spotkania po zaledwie jednym dniu w klubie. W lidze zaliczył jednak debiut marzenie. Podbeskidzie pokonało na wyjeździe Górnika Łęczna i po raz drugi z rzędu "Górale" przywożą z wyjazdu komplet punktów. 

Bohater: 

Mateusz Szczepaniak. Po raz kolejny w tym sezonie udowodnił swoją przydatność dla drużyny. W ofensywie najjaśniejszy punkt zespołu. Wywalczył rzut karny i strzelił zwycięską bramkę. 

Rozczarowanie:

Bartosz Śpiączka. Jego gra nie wyglądała źle, ale w drugiej połowie opuścił boisko po drugiej żółtej kartce. Były gracz bielskiego zespołu nogą zaatakował klatkę piersiową Krystiana Nowaka i za ten brutalny faul musiał zejść z murawy.

Co ciekawego? 

- Po raz pierwszy w historii gier w Ekstraklasie Podbeskidzie pokonało na wyjeździe Górnika Łęczna. 

- Pierwsze zwycięstwo w Łęcznej odniósł też nowy trener "Górali", Robert Podoliński. 

- W meczu nie zagrał defensywny pomocnik Kohei Kato, który pauzował za kartki. Jego miejsce na boisku zajął Marek Sokołowski, który został przesunięty ze skrzydła do środka pola. 

- Dwie pierwsze bramki padły z rzutów karnych.

- Po straceniu drugiego gola łęcznianie stracili nad sobą panowanie. Z boiska wylecieli Bartosz Śpiączka i Łukasz Tymiński, a na trybuny wyrzucony został trener Jurij Szatałow. 

- To drugie zwycięstwo Podbeskidzia w tym sezonie. Drugie z rzędu odniesione na wyjeździe.

- Na skrzydle od pierwszych minut zagrał Lukas Janić, który już w 11. minucie sprokurował rzut karny dla łęcznian.

- Do składu po kontuzji wrócił Adam Deja. Pomocnik pojawił się na boisku w 66. minucie. 

- Tomasz Nowak trafił w słupek bramki strzeżonej przez Emililjusa Zubasa.

Górnik Łęczna - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-2 (1-1)
1-0 Tomasz Nowak 11 min. (karny)
1-1 Adam Mójta 21 min. (karny)
1-2 Mateusz Szczepaniak 55 min.

Górnik: Rodić – Mierzejewski, Szmatiuk, Bielak, Leandro – Sasin (61. Świerczok), Tymiński, Bonin, Nowak, Piesio (78. Bednarek) - Śpiączka
 
Podbeskidzie: Zubas – Pazio, Kolcak, Nowak, Mójta – Sokołowski, Możdżeń, Janić (66. Deja), Kowalski (86. Hiszpański) – Szczepaniak- Demjan (81. Kołodziej)
 
 
Żółte kartki:  Śpiączka, Tymiński, Świerczok - Demjan, Kolcak, Zubas, Szczepaniak
 
Czerwone kartki: 73' Śpiączka – za drugą żółtą, 76' Tymiński – za drugą żółtą

źródło: SportSlaski.pl
autor: DH

Przeczytaj również