Górnik Łęczna - Podbeskidzie. Stawką utrzymanie

09.05.2016
Zespoły z Łęcznej i Bielska-Białej zamieszane są w walkę o utrzymanie. Jutro stoczą pojedynek, którego stawką będzie zbliżenie się do realizacji upragnionego celu.
Rafał Rusek/Press Focus

Co ciekawego?
- Ostatnie w tabeli bielskie Podbeskidzie uda się na mecz z Górnikiem Łęczna, do którego traci punkt.

- Podopieczni Roberta Podolińskiego w poprzedniej kolejce zdobyli pierwszy punkt w grupie spadkowej. Bramkę dającą remis 1:1 w konfrontacji z Koroną Kielce Paweł Baranowski zdobył w ostatniej akcji meczu, po której arbiter gry już nie wznowił.

- Na dwie kolejki przed końcem sezonu Podbeskidzie do górniczych klubów z Zabrza i Łęcznej traci po punkcie, do beniaminka z Niecieczy dwa. Wśród tych czterech zespołów znajduje się dwóch spadkowiczów.

- Marek Sokołowski i Damian Chmiela pauzowali w ostatnim meczu z powodu nadmiaru żółtych kartek, obaj będą do dyspozycji trenera "Górali".

- W meczu z Koroną nie wystąpił Mateusz Szczepaniak, który podczas konfrontacji z Jagiellonią Białystok doznał urazu. Powinien być na jutro gotowy do gry.

- Górnik w grupie spadkowej zdobył 5 punktów – remisy w Kielcach i u siebie z Górnikiem Zabrze, zwycięstwo z Niecieczy – w trzech ostatnich meczach.

- Tuż przed poprzednią kolejką w klubie doszło do istotnej roszady. Jurij Szatałow przestał pełnić funkcję trenera. Zastąpił go Andrzej Rybarski, który prowadził drużynę w dwóch ostatnich meczach w zastępstwie za ukaranego dyskwalifikacją Szatałowa. Dotychczasowy asystent zdobył wspomniane wyżej 5 „oczek”.

Na kogo zwrócić uwagę?
Zawodnikiem zespołu z Łęcznej jest związany w przeszłości z Podbeskidziem Bartosz Śpiączka. Na napastnika, który zdobył w tym sezonie 7 goli, obrońcy „Górali” powinni zwracać uwagę przede wszystkim w ostatnim kwadransie – wówczas zanotował aż sześć bramek.

„Górale” muszą szukać trzech punktów. Wspomniany Szczepaniak i Robert Demjan, to przede wszystkim na nich spoczywa odpowiedzialność za zdobywanie goli.


Ostatni raz...
1 marca Podbeskidzie przed własną publicznością pokonało zespół z Łęcznej 2:0. W 89. minucie gola otwierającego wynik zdobył Szczepaniak. Chwilę później Dziugas Bartkus zanotował trafienie samobójcze.

Przypuszczalny skład Podbeskidzia: Zubas – Veretilo, Piacek, Baranowski, Mójta – Sokołowski, Kato, Sloboda, Możdżeń, Chmiel – Szczepaniak

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
 

Górnik Łęczna – Podbeskidzie Bielsko-Biała – 10 maja, godzina 20:30

autor: Krzysztof Biłka

Przeczytaj również