Górnik Łęczna - Podbeskidzie 5:1. Nokaut, dramat i spadek
10.05.2016
Wydarzenie i rozczarowanie
Podbeskidzie żegna się w Ekstraklasą, do której awansowało w sezonie 2010/2011. Dzięki dobrej postawie w tym roku, po której otarło się o grupę mistrzowską, przystępowało do gry o utrzymanie w roli jednego z faworytów do osiągnięcia celu.
W grupie spadkowej bielski zespół prezentował się słabo. W pięciu meczach zdobył, w szczęśliwych okolicznościach, punkt. Dzisiaj "Górale" góralskiego charakteru w meczu o życie nie pokazali. Gospodarze byli zespołem zdecydowanie lepszym, było po nich widać, że... grają o życie.
Bohater
Grzegorz Bonin wypracował gola, po którym gospodarze objęli prowadzenie, po którym z pewnością grało im się łatwiej. W 17. minucie dośrodkował z bocznego sektora wprost na głowę Przemysława Pitrego, ten dopełnił formalności. W połowie drugiej połowy pozbawił "Górali" złudzeń, gdy trafił na 3:0 mijając Emilijusa Zubasa przed polem karnym, następnie kierując futbolówkę do "pustaka". Hat-tricka skompletował doświadczony pomocnik w doliczonym czasie gry po podaniu Bartosza Śpiączki. Wcześniej po indywidualnej akcji ostemplował poprzeczkę.
Co ciekawego?
- W pierwszej akcji meczu Robert Demjan sprawdził dyspozycję Sergiusza Prusaka, golkiper Górnika był na posterunku.
- W pierwszej akcji meczu Robert Demjan sprawdził dyspozycję Sergiusza Prusaka, golkiper Górnika był na posterunku.
- W 38. minucie po szybkiej kontrze gospodarze zdobyli drugiego gola. Leandro znalazł w polu karnym Grzegorza Piesio, ten uderzył bez namysłu. Tor lotu piłki głową zmienił Paweł Baranowski, ale arbiter zapisał gola zawodnikowi Górnika.
- Aktywny w drużynie z Bielska był Mateusz Możdżeń, który kilkukrotnie uderzał z dystansu na bramkę Górnika. Zazwyczaj jednak niecelnie.
- Czwartego gola dla Górnika zdobył Śpiączka. Były zawodnik Podbeskidzia dostawiając stopę po strzale Tomasza Nowaka wpakował piłkę do siatki.
- Bielszczanie honorowego gola zdobyli w 80. minucie. Adam Deja przymierzył zza pola karnego nie do obrony.
- Górnik Łęczna po raz pierwszy pokonał w Ekstraklasie Podbeskidzie.
Górnik Łęczna - Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:1 (2:0)
1:0 - Pitry, 17 min
2:0 - Piesio, 38 min
3:0 - Bonin, 67 min
4:0 - Śpiączka, 74 min
4:1 - Deja, 80 min
5:1 - Bonin, 90 min
Górnik: Prusak - Sasin (81. Mierzejewski), Pruchnik, Bożić, Leandro - Szmatiuk, Bednarek (78. Bogusławski), Bonin, Nowak, Piesio - Pitry (68. Śpiączka)
Podbeskidzie: Zubas - Veretilo (88. Jaroch), Baranowski, Piacek, Mójta - Kato (66. Deja), Sokołowski, Kowalski (57. Stefanik), Możdżeń, Chmiel - Demjan
Żółte kartki: Śpiączka - Sokołowski, Baranowski
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Polecane
Ekstraklasa