"Góralska" katastrofa... Podbeskidzia 0:3

19.11.2016
Trener Jan Kocian postawę swoich podopiecznych w Kluczborku, przede wszystkim w odniesieniu do pierwszej połowy, określił mianem "katastrofalnej". Dzisiaj piłkarze bielskiego Podbeskidzia zaliczyli kolejny bardzo słaby występ, w ofensywie byli momentami bezradni, przegrali z Olimpią Grudziądz 0:3. 
Łukasz Laskowski/Press Focus
Bohater
Karol Angielski tuż przed końcem pierwszej połowy wpisał się na listę strzelców. 20-letni napastnik Olimpii po rozegraniu rzutu rożnego i dośrodkowaniu Marcina Kaczmarka głową pokonał Rafała Leszczyńskiego. Reprezentant naszej młodzieżówki należał do wyróżniających się graczy zespołu z Grudziądza, od początku meczu przejawiał ochotę do gry. Zanotował ósme trafienie w tym sezonie.
 
Wydarzenie
Podopieczni Jacka Paszulewicza do pojedynku z jednym z przedsezonowych kandydatów do awansu przystępowali z pozycji barażowej, tracili zarazem do „Górali” cztery punkty mając do rozegrania zaległy mecz. Wobec prezentowanej formy Podbeskidzie zimę może spędzić nie w okolicach zakładanych miejsc premiowanych awansem, ale tuż nad strefą spadkową.
 
Rozczarowanie
Jeśli słowa oddają to, co powtarzalne, to jakich należałoby użyć, by trafnie opisać postawę Podbeskidzia w tym sezonie na własnym stadionie? Liczby nie kłamią: 9 meczów, 4 remisy, 5 porażek, tylko 8 zdobytych goli, 6 spotkań bez zdobytego gola.
 
Co ciekawego:
- Szkoleniowiec Podbeskidzia po remisie 1:1 w Kluczborku zapowiedział zmiany w składzie. Za Jozefa Dolnego i Daniela Ferugą do wyjściowej jedenastki wskoczyli kapitan Marek Sokołowski oraz Daniel Mikołajewski. Pierwszy z nich tydzień temu pauzował za kartki, drugi uczestniczył w zgrupowaniu reprezentacji młodzieżowej. Ponadto Adam Deja rozpoczął w roli rozgrywającego, w poprzednich meczach wystawiany był jako środkowy obrońca bądź defensywny pomocnik.
 
- Robertowi Demjanowi dwukrotnie w pierwszej fazie meczu zabrakło „centymetrów”. Najpierw wychodzącego na dobrą pozycję Słowaka ubiegł Jakub Wrąbel, następnie był o włos od skierowania futbolówki do celu po dograniu z rzutu wolnego Łukasza Sierpiny.
 
- Szkoleniowiec Podbeskidzia zareagował w przerwie na straconego gola wymuszonymi zmianami. Kontuzjowanych Sokołowskiego (rozbity łuk brwiowy) zastąpił Szymon Lewicki, Deję (uraz przywodziciela) zmienił Dariusz Kołodziej.
 
- Wspomniany Lewicki szybko mógł wpisać się na listę strzelców. Po minięciu trzech rywali oddał strzał, ale piłka do siatki nie wpadła, bowiem uderzenie zostało w ostatniej chwili zablokowane. Matic Zitko powstrzymał rosłego napastnika.
 
- Po upływie pierwszego kwadransa drugiej odsłony goście dwukrotnie groźnie zaatakowali. Z ostrego kąta uderzył Marcin Smoliński, nie trafił w bramkę Marcin Woźniak.
 
- Ofensywne akcje gości przedzieliła próba gospodarzy. Tomasz Podgórski z narożnika dośrodkował piłkę na głowę Demjana, którego niezły strzał obronił Wrąbel.
 
- Damian Ciechanowski w 78. minucie pojawił się na boisku, chwilę później z bliska wpakował futbolówkę do celu. Drugą asystę zapisał na swoim koncie Kaczmarek. W samej końcówce bezradnych gospodarzy dobił egzekwując precyzyjnie rzut wolny inny rezerwowy Adam Banasiak.
 
- Mecz z wysokości trybun śledziło blisko 5 tysięcy (niepocieszonych i rozczarowanych) kibiców.
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Olimpia Grudziądz 0:3 (0:1)
0:1 - Angielski, 44'
0:2 - Ciechanowski, 83'
0:3 - Banasiak, 90'
 
Podbeskidzie: Leszczyński - Zakrzewski, Menzel (74' Menzel), Piacek, Magiera - Sokołowski (46' Lewicki), Mikołajewski, Podgórski, Deja (46' Kołodziej), Sierpina - Demjan
 
Olimpia: Wrąbel - Bielawski, Klemenz, Zitko, Woźniak - Kaczmarek, Kurowski (60' Banasiak), Smoliński (78' Ciechanowski), Kłus, Michalik - Angielski
 
Żółte kartki: Zakrzewski, Kołodziej – Smoliński, Banasiak.
Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin).
autor: KB

Przeczytaj również