"Górale" zaprezentowali kadrę. "Liga Mistrzów w Bielsku? Za 2 lata!"
27.07.2011
- Zwykle w takich okolicznościach należy złożyć jakieś deklaracje. Ja chciałbym, by to nie była wyjątkowa inauguracja sezonu w ekstraklasie, ale jedna z wielu inauguracji, które będziemy przeżywać w kolejnych latach. Będziemy grać tak, abyście mogli być dumni, że jesteście mieszkańcami Bielska-Białej, Podbeskidzia i kibicami tej drużyny. Wiadomo, że ekstraklasa to wielka niewiadoma, zobaczymy jak wyjdziemy ze zderzenia z najwyższą ligą. Wspólnota jest nam jednak bardzo potrzebna - powiedział Janusz Okrzesik, prezes klubu, na rozpoczęcie spotkania.
Głos po nim zabrał Jacek Krywult, prezydent miasta, który otrzymał sporą porcję braw, za to, jak szybko zmienił się stadion miejski. - Zrobiliśmy wszystko co możliwe, żeby w naszym mieście była ekstraklasa. Zrobiliśmy nawet więcej niż było trzeba i nie boimy się tego mówić, że wymagano od nas więcej od innych. Pozostałe drużyny w tej lidze nawet trzy lata mogły grać bez kibiców gości. My musieliśmy zrobić dla nich klatkę. I oto jest klatka! Wszyscy widzą, że stadion się zmienił. Jeśli chodzi o wzmocnienia drużyny, też zrobiliśmy wszystko, by zaprezentować się dobrze. Liczę, że będziecie dopingować jak zwykle, czyli zawsze kulturalnie. A pozostałe drużyny będą się musiały z nami liczyć - wyraził nadzieję prezydent.
Następnie na murawie pokazali się gracze z nowo utworzonego zespołu Młodej Ekstraklasy. Najważniejsze było jednak wręczenie koszulek nowym piłkarzom. - Górskie powietrze mi służy nie gorzej niż morskie - zapewnił bramkarz Mateusz Bąk. Natomiast Ondrzej Szourek, który jako jedyny z obecnej kadry miał możliwość posmakowania gry w Lidze Mistrzów (z MSK Żylina) złożył odważną zapowiedź. - "Kiedy będzie Liga Mistrzów w Bielsku? Powiedzmy, że za... dwa lata!". Kibice, klub i władze miasta będą musiały się wtedy mocno sprężyć, by w ciągu dwóch tygodni doprowadzić stadion do wymogów stawianych przez UEFA...
- Nie chcę, żebyście nam musieli bić brawo po przegranych meczach - zakończył tę część prezentacji Robert Kasperczyk. Na koniec piłkarze pierwszej drużyny oraz zespołu Młodej Ekstraklasy zmierzyli się w 40 minutowym spotkaniu. 1-0 wygrali seniorzy, po golu głową Tomasza Górkiewicza na 3 minuty przed końcem. W gierce zagrali już Dariusz Łatka i Adrian Sikora, którzy byli ostatnio kontuzjowani. Młodzi zawodnicy wyszli na boisko na takim poziomie motywacji, na jakim... w poniedziałek zagrają pewnie ich dorośli koledzy.
Głos po nim zabrał Jacek Krywult, prezydent miasta, który otrzymał sporą porcję braw, za to, jak szybko zmienił się stadion miejski. - Zrobiliśmy wszystko co możliwe, żeby w naszym mieście była ekstraklasa. Zrobiliśmy nawet więcej niż było trzeba i nie boimy się tego mówić, że wymagano od nas więcej od innych. Pozostałe drużyny w tej lidze nawet trzy lata mogły grać bez kibiców gości. My musieliśmy zrobić dla nich klatkę. I oto jest klatka! Wszyscy widzą, że stadion się zmienił. Jeśli chodzi o wzmocnienia drużyny, też zrobiliśmy wszystko, by zaprezentować się dobrze. Liczę, że będziecie dopingować jak zwykle, czyli zawsze kulturalnie. A pozostałe drużyny będą się musiały z nami liczyć - wyraził nadzieję prezydent.
Następnie na murawie pokazali się gracze z nowo utworzonego zespołu Młodej Ekstraklasy. Najważniejsze było jednak wręczenie koszulek nowym piłkarzom. - Górskie powietrze mi służy nie gorzej niż morskie - zapewnił bramkarz Mateusz Bąk. Natomiast Ondrzej Szourek, który jako jedyny z obecnej kadry miał możliwość posmakowania gry w Lidze Mistrzów (z MSK Żylina) złożył odważną zapowiedź. - "Kiedy będzie Liga Mistrzów w Bielsku? Powiedzmy, że za... dwa lata!". Kibice, klub i władze miasta będą musiały się wtedy mocno sprężyć, by w ciągu dwóch tygodni doprowadzić stadion do wymogów stawianych przez UEFA...
- Nie chcę, żebyście nam musieli bić brawo po przegranych meczach - zakończył tę część prezentacji Robert Kasperczyk. Na koniec piłkarze pierwszej drużyny oraz zespołu Młodej Ekstraklasy zmierzyli się w 40 minutowym spotkaniu. 1-0 wygrali seniorzy, po golu głową Tomasza Górkiewicza na 3 minuty przed końcem. W gierce zagrali już Dariusz Łatka i Adrian Sikora, którzy byli ostatnio kontuzjowani. Młodzi zawodnicy wyszli na boisko na takim poziomie motywacji, na jakim... w poniedziałek zagrają pewnie ich dorośli koledzy.
Polecane
Ekstraklasa