"Górale" z Lechią zagrają bez kapitana... więc nie zwyciężą?

22.03.2012
Występ kapitana Podbeskidzia w meczu z Lechią jest wykluczony. To zła wiadomość dla fanów "Górali", bowiem drużyna z Rychlińskiego częściej "punktuje" z Markiem Sokołowskim w składzie.

Marek Sokołowski doznał urazu mięśnia czworogłowego w ostatnim meczu ligowym, w którym Podbeskidzie mierzyło się z Ruchem. Piłkarz z powodu kontuzji wyłączony był w tym tygodniu z treningów. I jak się okazuje - dopiero po weekendzie będzie więcej wiadomo na temat jego stanu zdrowia i ewentualnego powrotu do zajęć. - Marek był dziś w klubie i narzekał, że noga ciągle go boli. W tej sytuacji jego występ w meczu z Lechią jest wykluczony. Na razie nie wiadomo jak długo będzie pauzował - powiedział wczoraj rzecznik prasowy Podbeskidzia, Marcin Nikiel.

Brak kapitana Podbeskidzia w kadrze na mecz z Lechią Gdańsk to zła wiadomość dla drużyny. Jak bowiem wynika ze statystyk, gdy "Sokół" grał na prawej obronie, na którą przesunął go jakiś czas temu trener Kasperczyk, to wówczas jego zespół zdobył 2/3 punktów w tym sezonie, wygrał najwięcej spotkań i stracił najmniej bramek na mecz. Jeśli natomiast występował jako pomocnik lub nie było go wcale na boisku to Podbeskidziu wiodło się zdecydowanie gorzej. To właśnie bez Sokołowskiego "Góralom" zdarzyły się wyjazdowe przegrane z GKS Bełchatów (0-6) czy ŁKS-em (1-2.)

W meczu z Lechią kapitana Podbeskidzia, na prawej obronie, zastąpi któryś z trójki: Górkiewicz-Król-Mierzejewski.

źródło: "Sport"

Przeczytaj również