"Górale" walczą o przetrwanie z najsłabszym zespołem wiosny
24.04.2010
W sporcie tak już jest, że czasem jedna drużyna drugiej "leży" bądź "nie leży". Składy i trenerzy się zmieniają, a wynik ich rywalizacji i tak zazwyczaj jest podobny. Zespół, z którym Podbeskidzie zawsze radziło sobie bardzo dobrze to Dolcan Ząbki. Trzy mecze, trzy zwycięstwa bielszczan, ledwie jedna stracona bramka, będąca w dodatku trafieniem samobójczym, mówią same za siebie. Dziś "Górale" zagrają w Ząbkach, mając nóż na gardle.
Ale to zespół z podwarszawskiej miejscowości jest wiosną najsłabszym zespołem w lidze - zdobył tylko jeden punkt. Przyczyny takiego stanu rzeczy próbuje wyjaśniać lewoskrzydłowy Dolcanu, Sebastian Ziajka, który jest wypożyczony z... Podbeskidzia. - Mieliśmy bardzo dobrą jesień i wzrosły co do nas oczekiwania. Nikt nas już nie lekceważy i gra się trudniej. Jesteśmy w dołku, ale każda passa kiedyś się kończy - mówi Ziajka.
Pomocnik ząbkowian ma z pewnością dużą wiedzę o zespole z Bielska, wszak przez pełny rok był w jego kadrze. Czy podzieli się nią z nowym trenerem swojej drużyny, Dariuszem Kubickim? - Nasz szkoleniowiec jest na tyle doświadczony i obeznany, że bardzo dobrze zna Podbeskidzie i nie będzie potrzebował moich wskazówek. "Górale" są niezwykle silnym zespołem, jednak, podobnie jak my, przeżywają słabszy okres. Szczególnie groźni są w ofensywie, ale naszej szansy możemy upatrywać w obronie bielszczan, która jest dość mocno dziurawa - analizuje.
Ziajka ostatni raz grał przeciwko bielszczanom we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to Podbeskidzie zdemolowało Dolcan aż 4-0. Warto dodać, że od tego czasu "Górale" u siebie nie wygrali... Kontrakt pomocnika z zespołem z Bielska-Białej kończy się w czerwcu 2011 roku. Czy wobec tego ujrzymy go jeszcze w barwach Podbeskidzia? - Teoretycznie tak, bo w czerwcu muszę tam wrócić, ale jak się to wszystko potoczy, pokaże czas. Na pewno nie "podpalam" się na mecz z nimi, bo nikomu nie mam nic do udowodnienia - zapewnia zawodnik.
Bielszczanie natomiast wyjechali już do Ząbek. W meczowej osiemnastce nie znalazł się, wbrew zapowiedziom, Bartłomiej Konieczny, który nie zdołał do końca wyleczyć kontuzji. W związku z tym znacznie wzrastają szanse Jacka Broniewicza na występ od pierwszej minuty, zwłaszcza, że jego formę bardzo wychwalał trener Robert Kasperczyk.
Dolcan Ząbki - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 16.00
sędziuje Michał Mularczyk (Skierniewice)
Przypuszczalne składy
Dolcan: Misztal - Korkuć, Hirsz, Unierzyński, Pawłowicz - Kosiorowski, Hinc, Robaszek, Ziajka - Imeh, Zapaśnik.
Podbeskidzie: Zajac - Ganowicz, Dancik, Broniewicz, Osiński - Malinowski, Matusiak, Kołodziej, Matawu, Patejuk - Rocki.
Ale to zespół z podwarszawskiej miejscowości jest wiosną najsłabszym zespołem w lidze - zdobył tylko jeden punkt. Przyczyny takiego stanu rzeczy próbuje wyjaśniać lewoskrzydłowy Dolcanu, Sebastian Ziajka, który jest wypożyczony z... Podbeskidzia. - Mieliśmy bardzo dobrą jesień i wzrosły co do nas oczekiwania. Nikt nas już nie lekceważy i gra się trudniej. Jesteśmy w dołku, ale każda passa kiedyś się kończy - mówi Ziajka.
Pomocnik ząbkowian ma z pewnością dużą wiedzę o zespole z Bielska, wszak przez pełny rok był w jego kadrze. Czy podzieli się nią z nowym trenerem swojej drużyny, Dariuszem Kubickim? - Nasz szkoleniowiec jest na tyle doświadczony i obeznany, że bardzo dobrze zna Podbeskidzie i nie będzie potrzebował moich wskazówek. "Górale" są niezwykle silnym zespołem, jednak, podobnie jak my, przeżywają słabszy okres. Szczególnie groźni są w ofensywie, ale naszej szansy możemy upatrywać w obronie bielszczan, która jest dość mocno dziurawa - analizuje.
Ziajka ostatni raz grał przeciwko bielszczanom we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to Podbeskidzie zdemolowało Dolcan aż 4-0. Warto dodać, że od tego czasu "Górale" u siebie nie wygrali... Kontrakt pomocnika z zespołem z Bielska-Białej kończy się w czerwcu 2011 roku. Czy wobec tego ujrzymy go jeszcze w barwach Podbeskidzia? - Teoretycznie tak, bo w czerwcu muszę tam wrócić, ale jak się to wszystko potoczy, pokaże czas. Na pewno nie "podpalam" się na mecz z nimi, bo nikomu nie mam nic do udowodnienia - zapewnia zawodnik.
Bielszczanie natomiast wyjechali już do Ząbek. W meczowej osiemnastce nie znalazł się, wbrew zapowiedziom, Bartłomiej Konieczny, który nie zdołał do końca wyleczyć kontuzji. W związku z tym znacznie wzrastają szanse Jacka Broniewicza na występ od pierwszej minuty, zwłaszcza, że jego formę bardzo wychwalał trener Robert Kasperczyk.
Dolcan Ząbki - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 16.00
sędziuje Michał Mularczyk (Skierniewice)
Przypuszczalne składy
Dolcan: Misztal - Korkuć, Hirsz, Unierzyński, Pawłowicz - Kosiorowski, Hinc, Robaszek, Ziajka - Imeh, Zapaśnik.
Podbeskidzie: Zajac - Ganowicz, Dancik, Broniewicz, Osiński - Malinowski, Matusiak, Kołodziej, Matawu, Patejuk - Rocki.
Polecane
I liga