„Górale” w formie. Utrzymanie jedną nogą?

30.04.2014
Kto wie czy czwartkowe starcie Podbeskidzia, na otwarcie 32. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, nie okaże się tym, które „Górali” do utrzymania w elicie znacząco przybliży.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
O Podbeskidziu ciężko mówić aktualnie inaczej, jak o zespole, który znajduje się w naprawdę wysokiej formie na wstępie decydującej części ekstraklasowych zmagań. Przede wszystkim „Górale” gromadzą regularnie punkty, co jest następstwem odpowiednio dobranej taktyki gry i widocznej poprawy w jakości. Głównie jednak mówimy o tym w kontekście potyczek wyjazdowych. Podbeskidzie zwyciężyło trzy ostatnie mecze na boiskach rywali, w tym dwukrotnie w Krakowie! Przez 270 minut, co warte podkreślenia, nie dała się zaskoczyć defensywa bielskiej drużyny. Na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej gospodarze mierzyli się nie tak dawno ze Śląskiem Wrocław i byliśmy wówczas świadkami znakomitej walki obu ekip. Tej wiosny „Górale” na własnym obiekcie pokonać się jeszcze nie dali.

Czy Podbeskidzia w tak wysokiej dyspozycji goście z Podlasia mogą się obawiać? Niewątpliwie tak. W minionej kolejce „Jaga” pokonała Piasta Gliwice 4-3. Ale wcześniej, także na wyjazdach, nie bywało zbyt kolorowo. Jagiellonia przegrała m.in. z Cracovią, została rozbita w Poznaniu, blisko klęski była też w Zabrzu. Za słabe wyniki posadę stracił Piotr Stokowiec, a wielki „come back” do Białegostoku zaliczył Michał Probierz, w przeszłości z sukcesami prowadzący „Jagę”. Cel białostockiej drużyny identyczny jest obecnie, jak w przypadku bielszczan – 23 punkty zapewniają w miarę bezpieczną przewagę nad strefą spadkową, ale to przecież szybko może zmienić się diametralnie. Dlatego dla ekipy z Białegostoku czwartkowe spotkanie ma równie istotne znaczenie, jak dla gospodarzy i nawet, jeśli białostoczanie nie prezentują się olśniewająco, to mają w swoich szeregach takie indywidualności, które odpowiednie zdobycze punktowe zapewnić mogą.

Pamiętajmy o dwóch konfrontacjach obu zespołów w tym sezonie. W nich lepiej prezentowała się Jagiellonia. W Bielsku-Białej wygrała 1-0, choć mogła i wyżej. Tej wiosny w stolicy Podlasia padł remis 2-2. „Górale” wyszarpali ten punkt w doliczonym czasie meczu, wcześniej sukces powinni zapewnić sobie zbyt pewni swego gospodarze. W czwartek od godziny 18:00 do zdobycia będą punkty, które „Jadze” utrzymanie zagwarantują z 99-procentową pewnością, podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego do celu przybliżą w znaczącym stopniu.


32. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
1 maja 2014 r. (godzina 20:30)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Jagiellonia Białystok
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również