"Górale" szaleją na wyjazdach. Łódź też zdobędą?
26.04.2010
Do środowego spotkania z ŁKS-em "Górale" będą przystępować z pewnego rodzaju psychologiczną przewagą. W minioną sobotę zawodnicy z Bielska pewnie wygrali w Ząbkach i dzięki temu przesunęli się na... 2. miejsce w tabeli, jeśli brać pod uwagę tylko punkty zdobyte w wyjazdowych potyczkach. W tej klasyfikacji wyżej od Podbeskidzia jest tylko Widzew. ŁKS natomiast kilka dni temu uległ na własnym stadionie Sandecji 1-3. Nie byłoby to wielkie wydarzenie, gdyby nie fakt, że dla piłkarzy Grzegorza Wesołowskiego była to druga porażka z rzędu w Łodzi, a już trzecia tej wiosny. Jak ciężko jest przełamać złą passę na swoim obiekcie wie najlepiej... Podbeskidzie, które nie potrafi tego dokonać od września. Kto wie, może bielszczanie "pomogą" rywalowi w nabyciu podobnego kompleksu?
Optymizmem nie napawa za to historia potyczek między oboma drużynami przy alei Unii. Dwa razy wygrywał ŁKS, dwa razy nie padły bramki. Jak dotychczas bielszczanie nie strzelili jeszcze gola "Rycerzom Wiosny" na ich stadionie. Niezależnie od wyniku zespół zatrzyma się w położonym niedaleko Łodzi Gutowie Małym. - Nie opłacałoby się nam wracać. W Gutowie są dobre warunki, będziemy się tam mogli zregenerować i przygotować do sobotniej potyczki z Widzewem - wyjaśnił Marek Móll, kierownik drużyny.
Optymizmem nie napawa za to historia potyczek między oboma drużynami przy alei Unii. Dwa razy wygrywał ŁKS, dwa razy nie padły bramki. Jak dotychczas bielszczanie nie strzelili jeszcze gola "Rycerzom Wiosny" na ich stadionie. Niezależnie od wyniku zespół zatrzyma się w położonym niedaleko Łodzi Gutowie Małym. - Nie opłacałoby się nam wracać. W Gutowie są dobre warunki, będziemy się tam mogli zregenerować i przygotować do sobotniej potyczki z Widzewem - wyjaśnił Marek Móll, kierownik drużyny.
Polecane
I liga