Jan Żurek jest zaskoczony obrotem spraw w polskiej ekstraklasie. - Tego, że Podbeskidzie będzie do końca walczyło o utrzymanie, a Piast rywalizował o puchary, nie spodziewał się nikt. Może jakiś wizjoner - śmieje się trener.
"Górale" o życie, Piast o puchary... "Tylko wizjoner przewidziałby ten scenariusz&quo
18.05.2013
Były trener Podbeskidzia nie ukrywa, że trzyma kciuki za jedenastkę spod Klimczoka. - Szkoda tej przegranej w ostatnim meczu. "Górale" prowadzili już 1-0, a przegrali w bardzo ważnym spotkaniu. Szanse na utrzymanie wciąż jednak jeszcze mają. Ale nie czeka ich łatwe zadanie. Teraz muszą zagrać z bardzo wymagającym rywalem - kapitalnie grającym Piastem - analizuje sytuację "Górali" Jan Żurek.
- Podbeskidzie czeka ciężki mecz i nawet punkt ugrany z Piastem może być dla nich bardzo dobry. "Górale" mają tylko trzy punkty straty do słabo grającej Pogoni i w perspektywie mecz ze szczecinianami u siebie, a to duży handicap. Dlatego Podbeskidzie ma o co grać. Tym bardziej, że nie jest przesądzona sytuacja z licencją dla Polonii i tego które miejsce da utrzymanie... Dobrze, że dopiero ostatnie mecze sezonu zadecydują o tym jak będzie wyglądał układ w górze i na dole tabeli - cieszy się szkoleniowiec.
- "Kotłować" będzie się do końca. Oglądanie walki, tego kto powalczy o mistrzostwo, a kto się podda i spadnie będzie pasjonujące dla kibiców i piłkarskich fachowców - szeroko uśmiecha się Jan Żurek. - Jednak już teraz należą się słowa uznania dla Podbeskidzia, które świetnie spisuje się wiosną. Zresztą Piasta - niezależnie od tego, które miejsce ostatecznie zajmą gliwiczanie - również trzeba chwalić. W końcu oni na wyjazdach zdobyli 22 punkty! - podkreśla trener.
Piast spisuje się rewelacyjnie, ale jak często podkreślają eksperci - to dopiero drugi sezon po wywalczeniu awansu stanowi prawdziwy test dla jakości drużyny. - To się powtarza w naszej lidze. Często jest tak, że beniaminkowie grają kapitalnie w pierwszym sezonie, a w kolejnym mają problemy. Przykładów jest wiele, ale te które są dla mnie najbardziej jaskrawe, to sytuacje Ruchu Radzionków i obecna Podbeskidzia. "Górale" przecież nie mieli zbytnio osłabionej kadry. Owszem, odszedł Patejuk, ale poza nim raczej utrzymano zawodników. Może oni uwierzyli, że są już tacy dobrzy? - zastanawia się opiekun LZS-u Piotrówka.
Trener uważa, że gdyby gliwiczanie utrzymali obecną kadrę, w przyszłym sezonie nie musieliby martwić się o powtórzenie wyników Podbeskidzia. - Piast to naprawdę dobra drużyna. Mają świetnego bramkarza, Matrasa w defensywie, jest też ten wyborny Podgórski. Podoba mi się także gra Rubena Jurado. To nietuzinkowy piłkarz... - wymienia trener.
- Dlatego ważne jest, aby gliwiczanie utrzymali obecną kadrę. Wiem, że może być o to trudno i znam życie. O wielu sprawach decydują pieniądze i Piast może mieć problem z zatrzymaniem niektórych piłkarzy, czy wykupieniem wypożyczonych zawodników... a zainteresowanie nimi jest spore - tłumaczy Żurek.
- Piast nie może przespać tego najbliższego okresu. Trener na pewno chce utrzymać obecną kadrę, a także wzmocnić ją paroma ogniwami, które wzmocnią rywalizację. Oby słowa prezesa Kołodziejczyka, który mówił o tym, że nie widzi wielkiej potrzeby zmian, były "zasłoną dymną". Wierzę, że tak jest, bo ruchy działaczy Piasta na rynku transferowym oceniam wysoko. Oni zawsze działali cicho, ale skutecznie i za każdym razem udawało im się "wyciągnąć" jakiegoś ciekawego zawodnika - kończy były trener m.in. GKS-u Katowice, Polonii Bytom czy Górnika Zabrze
.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice
Sobota, godz. 15:45
Sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
- Podbeskidzie czeka ciężki mecz i nawet punkt ugrany z Piastem może być dla nich bardzo dobry. "Górale" mają tylko trzy punkty straty do słabo grającej Pogoni i w perspektywie mecz ze szczecinianami u siebie, a to duży handicap. Dlatego Podbeskidzie ma o co grać. Tym bardziej, że nie jest przesądzona sytuacja z licencją dla Polonii i tego które miejsce da utrzymanie... Dobrze, że dopiero ostatnie mecze sezonu zadecydują o tym jak będzie wyglądał układ w górze i na dole tabeli - cieszy się szkoleniowiec.
- "Kotłować" będzie się do końca. Oglądanie walki, tego kto powalczy o mistrzostwo, a kto się podda i spadnie będzie pasjonujące dla kibiców i piłkarskich fachowców - szeroko uśmiecha się Jan Żurek. - Jednak już teraz należą się słowa uznania dla Podbeskidzia, które świetnie spisuje się wiosną. Zresztą Piasta - niezależnie od tego, które miejsce ostatecznie zajmą gliwiczanie - również trzeba chwalić. W końcu oni na wyjazdach zdobyli 22 punkty! - podkreśla trener.
Piast spisuje się rewelacyjnie, ale jak często podkreślają eksperci - to dopiero drugi sezon po wywalczeniu awansu stanowi prawdziwy test dla jakości drużyny. - To się powtarza w naszej lidze. Często jest tak, że beniaminkowie grają kapitalnie w pierwszym sezonie, a w kolejnym mają problemy. Przykładów jest wiele, ale te które są dla mnie najbardziej jaskrawe, to sytuacje Ruchu Radzionków i obecna Podbeskidzia. "Górale" przecież nie mieli zbytnio osłabionej kadry. Owszem, odszedł Patejuk, ale poza nim raczej utrzymano zawodników. Może oni uwierzyli, że są już tacy dobrzy? - zastanawia się opiekun LZS-u Piotrówka.
Trener uważa, że gdyby gliwiczanie utrzymali obecną kadrę, w przyszłym sezonie nie musieliby martwić się o powtórzenie wyników Podbeskidzia. - Piast to naprawdę dobra drużyna. Mają świetnego bramkarza, Matrasa w defensywie, jest też ten wyborny Podgórski. Podoba mi się także gra Rubena Jurado. To nietuzinkowy piłkarz... - wymienia trener.
- Dlatego ważne jest, aby gliwiczanie utrzymali obecną kadrę. Wiem, że może być o to trudno i znam życie. O wielu sprawach decydują pieniądze i Piast może mieć problem z zatrzymaniem niektórych piłkarzy, czy wykupieniem wypożyczonych zawodników... a zainteresowanie nimi jest spore - tłumaczy Żurek.
- Piast nie może przespać tego najbliższego okresu. Trener na pewno chce utrzymać obecną kadrę, a także wzmocnić ją paroma ogniwami, które wzmocnią rywalizację. Oby słowa prezesa Kołodziejczyka, który mówił o tym, że nie widzi wielkiej potrzeby zmian, były "zasłoną dymną". Wierzę, że tak jest, bo ruchy działaczy Piasta na rynku transferowym oceniam wysoko. Oni zawsze działali cicho, ale skutecznie i za każdym razem udawało im się "wyciągnąć" jakiegoś ciekawego zawodnika - kończy były trener m.in. GKS-u Katowice, Polonii Bytom czy Górnika Zabrze
.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice
Sobota, godz. 15:45
Sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów