„Górale” mocniejsi w Wielkopolsce. Czy to wystarczy?

06.11.2014
Personalnie zespół Podbeskidzia prezentuje się przed meczem z Lechem Poznań bardziej okazale, aniżeli podczas klęski z Piastem. W Bielsku-Białej liczą też, że potwierdzi się teza o lepszej dyspozycji bielszczan w rywalizacji z zespołami z „czuba” ekstraklasowej stawki.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Co ciekawego?
- Trener Leszek Ojrzyński może odetchnąć z ulgą. Na rywalizację w Poznaniu powracają do składu Podbeskidzia trzej pomocnicy – Maciej Iwański, Damian Chmiel oraz Anton Sloboda.

- Do Podbeskidzia wrócił z Tychów Wojciech Trochim. Oczywiście jednak w pozostałych meczach podczas piłkarskiej jesieni „Góralom” nie pomoże.

- Dziewięć goli – tak pokaźną ilość straconych goli zanotował łącznie bielski zespół w konfrontacjach z Wisłą, Górnikiem i Piastem. Czy w formacji defensywnej znów nastąpią zmiany? Naszym zdaniem niewielkie w porównaniu z rywalizacją z gliwiczanami.

- Ostatnie dwa spotkania na ławce rezerwowych rozpoczynał Maciej Korzym. Przeciwko Lechowi to najprawdopodobniej ten zawodnik zagra „na szpicy” i zastąpi w składzie Roberta Demjana.

- Uraz stawu skokowego wyeliminował z wyjazdu do Poznania Piotra Malinowskiego. Ubytków wśród rywali jest więcej.

- Łukasz Trałka uzgodnił w tym tygodniu warunki nowej umowy z Lechem. Kapitan „Kolejorza” zostanie przy Bułgarskiej przez kolejne trzy sezony.

- Podopieczni Macieja Skorży w tym sezonie aż siedmiokrotnie remisowali. Tyle samo porażek zanotowali dotychczas bielszczanie. Różnica w tabeli to ledwie 5 „oczek”.

- Sezon w Poznaniu rozpoczynał zespół Piasta Gliwice, przegrywając z gospodarzami 0-4. Bielszczanie zwieńczą przeciwko Lechowi rundę jesienną.

- Na sędziego spotkania (piątek, godzina 20:30) wyznaczony został Mariusz Złotek ze Stalowej Woli. W ekstraklasie zarówno Lech, jak i Podbeskidzie nie zanotowały porażki „pod gwizdkiem” tegoż rozjemcy.

Na kogo zwrócić uwagę?
Darko Jevtić (Lech): Pomocnik szwajcarskiej „młodzieżówki” to wyróżniający się zawodnik w poznańskim zespole. Świetny mecz rozegrał we Wrocławiu, zapewnił też swojej drużynie jedyną bramkę. Były piłkarz FC Basel wymaga szczególnej „opieki” ze strony defensorów Podbeskidzia.

Damian Chmiel (Podbeskidzie): Ofensywny pomocnik wraca do składu „Górali” po kartkowej absencji i niewątpliwie jest to dobra wiadomość dla drużyny. Jak wiele Damian Chmiel znaczy dla Podbeskidzia pokazał ostatni mecz z Piastem, w którym bielszczanom brakowało atutów w ofensywie.

Ostatni raz...
W 26. kolejce minionego sezonu obie drużyny spotkały się w stolicy Wielkopolski. „Górale” walczący o utrzymanie mieli wówczas serię trzech remisów z rzędu. Z Lechem powalczyli i byli bliscy punktowej zdobyczy. Prowadzenie „Kolejorzowi” dało trafienie Huberta Wołąkiewicza z rzutu karnego. Wyrównał w 63. minucie „strzałem życia” Przemysław Pietruszka. Emocje trwały do samego końca. Triumf gospodarzy stał się faktem w... szóstej minucie doliczonego czasu gry, kiedy Richarda Zajaca pokonał strzałem z rzutu wolnego Mateusz Możdżeń.

Nieobecni:
Lech – Łukasz Trałka (kartki), Kebba Ceesay, Vojo Ubiparip (kontuzje)
Podbeskidzie – Adam Deja (kartki), Piotr Malinowski (kontuzja)

Przypuszczalny skład Podbeskidzia: Michal Pesković – Tomasz Górkiewicz, Dariusz Pietrasiak, Pavol Stano, Frank Adu Kwame – Marek Sokołowski, Anton Sloboda, Maciej Iwański, Sylwester Patejuk – Damian Chmiel – Maciej Korzym.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również