"Górale" będą sprowadzać tylko zawodników bez kontraktów?

02.12.2009
- W kontekście wiosny liczymy mocno na piłkarzy wypożyczonych ostatnio do innych klubów, ale też i na naszą zdolną młodzież - mówi Tomasz Świderski, tymczasowy trener Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Przed sezonem Podbeskidzie Bielsko-Biała - mówiąc kolokwialnie - zaszalało, sprowadzając Piotrów: Bagnickiego i Rockiego. Co więcej, postarał się również Powermed, sponsor klubu, który wziął na siebie transfer Dariusza Kołodzieja. Teraz o równie głośnych transakcjach raczej nie może już być mowy. - Jeśli działacze zdecydują się kogoś sprowadzić, to będzie to najpewniej ktoś z kartą na ręku - wskazuje Tomasz Świderski, tymczasowy trener "Górali".

Nie oznacza to, że w kadrze nie pojawią się nowe twarze. - I nie liczymy tu tylko na graczy wypożyczonych ostatnio do innych klubów. Mamy przecież u siebie sporo zdolnej młodzieży, która zasługuje na szansę gry w I lidze - uważa Świderski. Paradoksalnie, największym wzmocnieniem bielszczan i tak mają być jednak ci, którzy jesienią... najbardziej zawiedli.

- Z tych chłopaków można wykrzesać naprawdę jeszcze mnóstwo dobrego - przekonuje młody szkoleniowiec. - Niedawno, przy okazji szkolenia dla trenerów w Szklarskiej Porębie, rozmawiałem z wieloma kolegami po fachu. Wszyscy oni przyznawali, że pracę z takim zespołem wzięliby w ciemno, bo widzą tutaj ogromny potencjał - podkreśla Świderski.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również